mimbla pisze:Mago nam nie powiedziała, co było po zrobieniu tego zdjęcia <gwiżdże>
Mimbla, nie żartuj <lol> wiadomo przecież co było... ZWIAŁA! <lol>
Paczka z zooplusa w końcu dotarła :-)
Wczoraj wieczorem ją rozpakowaliśmy i dobraliśmy się do poidełka. Przy tej okazji w domu wybuchła całkiem spora awantura. Chyba nie ma nic gorszego, jak dwa ścisłe umysły z technicznym wykształceniem chcą coś poskładać. W dodatku bardzo prostą do złożenia rzecz <diabeł>
Od razu mi się przypomniało jak kiedyś się prawie pomordowaliśmy składając szafkę z Ikei <diabeł>
Ale daliśmy radę. Przemocy w rodzinie nie było <lol>
Poidełko zostało uruchomione i działa. Jak będzie z obsługą tego cuda to jeszcze nie wiem. Jak na razie chodzi, nawet bardzo cichutko a bałam się, że ten odgłos będzie nie do wytrzymania.
I na tym sukcesy się kończą.
Mimo, iż poidełko stanęło w miejscu miski z wodą to kicia omija je szerokim łukiem. Dosłownie.
Odnoszę wrażenie, że się go zwyczajnie boi

Podchodzi w pobliże, siada, przygląda się ciurkającej wodzie, duma nad tym wszystkim dłuższą chwilę, autentycznie WZDYCHA, wstaje i idzie pić wodę z miski w przedpokoju <lol>
Widziałam, jak raz podeszła całkiem blisko i już prawie, prawie nachylała się nad ciurkającą wodą, aż tu nagle poidełko zrobiło cichutko „puf”. Biedny Luniak na to konto cały drgnął i uciekł z miejsca zdarzenia.
Troszkę jej pokazałam, maczając tam palca i lekko chlapiąc, że to tylko woda jest.
Co będzie dalej zobaczymy. Może z czasem się przekona. Nic na siłę przecież
