Strona 57 z 1986
: 17 lip 2012, 18:51
autor: margita
yamaha pisze:<lol> skonczy sie na tym, ze mnie przekonacie.
"Dzien dobry Panie Weterynarz, chcialabym sie umowic na sterylizacje mojej 4-kilowej wiewiorki"

i pewnie wcale by się nie zdziwił .... <lol>

: 17 lip 2012, 20:07
autor: kotku
yamaha pisze:<lol> skonczy sie na tym, ze mnie przekonacie.
"Dzien dobry Panie Weterynarz, chcialabym sie umowic na sterylizacje mojej 4-kilowej wiewiorki"


ja tam bym się nabrała na tę wiewiórę

: 17 lip 2012, 20:36
autor: Dracanka
Futrzaczek pierwsza klasa, jaki ogon <zakochana>
: 18 lip 2012, 08:58
autor: yamaha
No moj futrzaczek, jak sie mozna bylo spodziewac, spedzil wczoraj wieczor za lozkiem....
Przyjechal brat z rodzina, z 3-ka dzieci, wiec troche krzyku i DUZO ruchu w domu... Misia jak tylko uslyszala/zobaczyla, to hyc za lozko... i tyle ja widzieli ! Wyszla dopiero poznym wieczorem, jak kladlismy sie spac (przyszla sie pomiziac ze smutnym wzrokiem

, Misia moja slodka <zakochana>).
Do poniedzialku za lozkiem - nie bedzie latwo...

: 18 lip 2012, 09:24
autor: Miss_Monroe
Ja znam pewną sytuację z "autopsji", bo z dziećmi to jest tak.. że nie każdemu rodzice uświadomili, że przy domowych zwierzątkach trzeba się ciszej zachowywać, być delikatnym bo można je przestraszyć lub zrobić krzywdę

.
My jednych znajomych przestaliśmy zapraszać, bo ich dziecko (7 letnie <shock> !) Bentley'a za ogon próbowało wyciągnąć spod komody <shock>
. Później cały wieczór Bentley spędził na moich kolanach.
: 18 lip 2012, 09:26
autor: yamaha
U nich sa dwa koty, wiec dzieci przyzwyczajone....
Tym bardziej sie do Missy "lepia", bo ona "taka milutka" ....

moj biedny zwierzaczek... siedze w pracy i tylko mysle, czy jej zza tego lozka sila nie wyciagaja

: 18 lip 2012, 09:27
autor: Miss_Monroe
Rodzice dzieci pewnie są na tyle "przytomni" aby na to nie pozwolić

: 18 lip 2012, 10:09
autor: Hannah2
Biedna Missy - taki stressss - nie dziwię sie jej, dzieci są męczące

: 18 lip 2012, 11:28
autor: Ania_83
No 3-ka dzieci która nagle pojawiła się na terenie malucha to na pewno przeżycie dla kici.
Ale może się przyzwyczai i będzie kicała wśród nich, tyle że ważne aby nic na siłe
Miziaki dla przestaszonej wiewórki

: 18 lip 2012, 11:31
autor: yamaha
No mam nadzieje, ze chociaz troszke sie przyzwyczai...
Bo jak nie, to dluuuugi jej sie bedzie ten tydzien wydawal !
Chociaz w piatek wysylam rodzinke na caly dzien na zwiedzanie okolicy i w sobote tez nas w domu nie bedzie, bo wyjezdzamy -> to sobie Missy "spokojny dom" na caly dzien odnajdzie <tańczy>
Najgorzej chyba dzis i jutro.....
