Strona 58 z 1986

: 18 lip 2012, 11:38
autor: asiak
Biedna Missy. Jakieś małe szkraby zakłóciły jej dotychczasowy spokój. Mała :kotek: księżniczka

: 18 lip 2012, 11:53
autor: Joanna P.
Kciuki za zestresowaną Missy :ok: :kotek:

Ja myślę, że to niekoniecznie kwestia pojawienia się dzieci, ale ogólnie obcych w spokojnym dotąd domu ... Mam nadzieję, że koteczka powoli oswoi się z gwarem i nawet jeśli nie będzie się czuć zupełnie swobodnie, to przynajmniej wyjdzie ze swojej kryjówki :-)

U mnie mieszkają 2 różne pod tym względem koty - wyluzowany Moo Moo, który wita gości i z każdym się zaprzyjaźnia i bardzo zdystansowany Gucio, który jak tylko słyszy domofon, chowa się na wszelki wypadek :-)

: 18 lip 2012, 12:24
autor: Sonia
Biedna dziewczynka :kotek:
Najlepiej gdyby na nią po prostu nie zwracać uwagi, wtedy się może kocia zdecyduje wyjść i choć z daleka popatrzeć na "intruzów". Najgorzej, jak się wciąż ją woła, zagląda do niej pod łóżko, czy coś takiego, wtedy to na bank nie będzie miała ochoty wychodzić.

: 18 lip 2012, 12:52
autor: kosanna
Trzymam kciuki za lisiczkę! (skoro już ma 4 kg, to faktycznie wyrosła z wiewióry ;-)) :-) ).
Jeśli chodzi o dzieciaki to koty mają chyba jakiś radar, bo jak do mnie prychodzą grzeczne malutkie dziewczynki to Meg im asystuje. Natomiast jak przychodzi mój bratanek z ADHD to kota nie ma, zapada się pod ziemię. Nieprawdopodobne jak one wyczuwają ewentualne "zagrożenie" integralności osobistej! ;-)) :-)

: 18 lip 2012, 14:01
autor: yamaha
No, wrocilam z obiadu do pracy, wiec zdam mala relacje :
Missy ponoc z rana za lozkiem nie siedziala. Co prawda po domu chodzi bardzo "czujnie" (na zlozonych na wpol lapkach) i z podwinietym ogodem (biedulka moja ;-( ), ale za lozkiem juz nie siedzi.
Jak tylko weszlam na gore (rodzinka siedziala w ogrodzie), od razu przyleciala na glaski (i na tunczyka <lol>), nie jest tak zle ! :ok:
Dziwnym zbiegiem okolicznosci, kicia w ogole nie boi sie mojego brata (a wcale go nie zna, widzi przeciez pierwszy raz) - pozwala mu sie glaskac, a nawet wziac na chwile na rece <shock> Natomiast jak tylko "mala" (5-latka) albo jej brat (9 lat) sie pojawiaja, to Mysia czmycha do sypialni...

Zestrespwany moj biedny kiciak, ale chyba jakos przezyje "inwazje obcych" <lol>

: 18 lip 2012, 14:08
autor: yamaha
Joanna P. pisze: Gucio, który jak tylko słyszy domofon, chowa się na wszelki wypadek :-)
Alez to musi "pociesznie" wygladac ;-))

: 18 lip 2012, 14:09
autor: yamaha
Sonia pisze:Najlepiej gdyby na nią po prostu nie zwracać uwagi
<lol> sprobuj to wytlumaczyc 5-latce <lol>

: 18 lip 2012, 14:10
autor: Ania_83
No to super, z godziny na godzine będzie lepiej. Moja gości się nie boi, generalnie czasami się albo popisuje albo olewa jakby nikogo nie było <lol> Ale jak przyszli znajomi z dzieckiem to tez się chowała przez jakiś czas. Tyle że to bardzo ciekawski kot więc bała się trochę tych krzyków i biegów ale wychodziła :P
Głaski dla ślicznotki :kotek: :kotek:

: 18 lip 2012, 15:03
autor: yamaha
kosanna pisze:Trzymam kciuki za lisiczkę! (skoro już ma 4 kg, to faktycznie wyrosła z wiewióry ;-)) :-) ).

:nie: Rozne sie, prosze Pani, dziwy widzi w naturze !
Sa rozowe slonie
Sa 4-kilowe niebieskie wiewiorki :mimbla:

<lol>

: 18 lip 2012, 15:18
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:
kosanna pisze:Trzymam kciuki za lisiczkę! (skoro już ma 4 kg, to faktycznie wyrosła z wiewióry ;-)) :-) ).

:nie: Rozne sie, prosze Pani, dziwy widzi w naturze !
Sa rozowe slonie
Sa 4-kilowe niebieskie wiewiorki :mimbla:

<lol>
W końcu mam to na piśmie! Przyznałaś się, że masz niebieską wiewiórkę <klaszcze> <lol>