Strona 59 z 1986
: 18 lip 2012, 15:22
autor: yamaha
No przekonalyscie mnie..... i z tymi orzechami tez cos mi dziwnie pachnialo.... <lol>
: 18 lip 2012, 16:38
autor: Agnes
biedna wiewiórka, małego stresa wyłapała

moja Lumi bardzo się boi malutkich dzieci, znajomi przyszli z dzieckiem (6 m-cy) najpierw koleżanka przyszła się z mała przywitać i było ok, ale jak tylko zobaczyła dzidziusia, to szorująć brzuchem po podłodze, schowała się w kuwecie, musiałam ją stamtad zabrać i wynieść do innego pokoju, nie wiem czy to zapach czy o co chodzi, ale przerażenie w oczach było wielkie <shock> w każdym razie, życze pięknej wiewórze żeby szybko się przekonała do nowego rozbrykanego towarzystwa

:-)
: 18 lip 2012, 16:43
autor: yamaha
Missy tez niedawno przed 10-miesiecznym chlopakiem sie mocno chowala... Znajomi przyjechali na week-end, z nimi nie bylo klopotu ("latajace" zdjecia sa tego dobrym dowodem), natomiast synek : <shock> z daleka i "smigam stad, bo tu niebezpiecznie".
Moze masz racje, moze ten "dzieciecy" zapach kotom nie odpowiada....
: 18 lip 2012, 17:21
autor: zuzuzanta
Koty chyba jakoś wyczuwają to, że rączki dzieciaczków "z miłości" mogą im krzywdę zrobić. Zauważyłam, że im młodsze dziecko tym większy strach kota. Jak do mojej córy (10 lat) przychodzą koleżanki to Tiffa strzela pełną asystę, aż drzwi przed nią zamykają. Wtedy ona pod tymi drzwiami arie błagalne odstawia. Ale jak przyszedł chłopczyk 5-letni, to Tiffcoka nie było, bo pod łóżkiem się schowała.
: 18 lip 2012, 19:46
autor: margita
ale się tu działo .... a mnie nie było ....
ale nadrabiam ... <lol>
Moja Missunia kochana, niebieska wiewióreczka ... wyczuwa niebezpieczeństwo ... <mrgreen> mądra kocinka ...

na pewno szybko wyczuje sytuację i niedługo sprytnie będzie dzieciaczki omijać ... bez chowania się pod łóżko ... <mrgreen>
no to się u Ciebie dzieje ... istne tornado ... <mrgreen>
ciesz się rodzinką, a Missunia da radę ... ewentualnie często wyprowadzaj rodzinkę do ogrodu ... <lol>
głaski dla Missuni ...

: 18 lip 2012, 20:58
autor: kotku
Zawsze wszystko jest przez rodzinę, no! <lol> Dużo uścisków dla strachulca

: 19 lip 2012, 11:32
autor: asiunia0312
Do mnie jak przyszedł kuzynki syn który ma 7 lat Misia odrazu go przywitała i się z nim bawiła. Tylko potem musiałam ją zamknąć w pokoju, bo bałam się, że patyczkiem, którym się bawili zrobi małej krzywdę. A więc w jakim wieku dziecko by nie było, trzeba nadzorować zabawę
Trzymam kciuki za Missi, żeby nie przeżywała tak przyjazdu rodzinki.

: 19 lip 2012, 11:50
autor: Miss_Monroe
Wysyłaj rodzinę na dłuuuuugie spracery, czy obławianie się na wyprzedażach sezonowych <lol> ... to Missy będzie miała czas odetchnąć w domku <lol>
: 20 lip 2012, 09:25
autor: yamaha
Dzis rano powrot do pracy, wiec czesc dalszy relacji z rodzinnego najazdu <lol>.
Missy chyba troszke sie do halasu przyzwyczaja, ale jak jestesmy w domu, to i tak wiekszosc czasu spedza pod kanapa w pokoju goscinnym, gdzie poza noca nikogo nie ma.
Dwoch mlodszych dzieci boi sie nadal, nie chce sie dac im glaskac.
Natomiast najstarsza corke brata zaakceptowala, bawi sie z nia chetnie i daje bez klopotu dotknac.
"Na szczescie" w domu siedzimy malo, pogoda sprzyja byciu w ogrodzie/na tarasie, no i w dzien troche sie rodzinka rusza po okolicy.
Dzis z rana wyjechali "na caly dzien", beda zwiedzac zamek nad Loara, podziemne miasto i duze akwarium - Missy bedzie miala spokoj i odnajdzie troche "swoje" domowe miejsca.
Bo kolo 17h00 znow miejscowke pod lozkiem zarezerwuje pewnie.... <lol>
: 20 lip 2012, 10:20
autor: Hannah2
No to dobrze, że kocinka trochę odsapnie
