: 23 lip 2012, 09:07
No, rodzinka dzis rano wyjechala !
Missy jakos sie do nich przyzwyczaila, mimo ze przez te pare dni byla dosc niespokojna i nieufna. Dzis "odnajdzie swoje spokojne katy" i wroci do "normalnosci".
Wczoraj mielismy w prezencie "na powrot z calego dnia poza domem" WIELKIEGO FOCHA. Chyba moja kicia stwierdzila, ze wyjechac o 10h00 i wrocic o 20h00 - tego sie kotu nie robi. Obrazona byla na calego i tylko ogon zakrecala jak ja chcielismy poglaskac albo sie z nia pobawic <lol>
Za to na tunczyka z Schister'a skusila sie bez najmniejszych nawet namowien. Ale i to na focha nie pomoglo <lol> . Dopiero dzis nad ranem doszla do wniosku, ze juz starczy tego fochowania <mrgreen>
Od teraz powrot do spokoju... So british ! :-P
Missy jakos sie do nich przyzwyczaila, mimo ze przez te pare dni byla dosc niespokojna i nieufna. Dzis "odnajdzie swoje spokojne katy" i wroci do "normalnosci".
Wczoraj mielismy w prezencie "na powrot z calego dnia poza domem" WIELKIEGO FOCHA. Chyba moja kicia stwierdzila, ze wyjechac o 10h00 i wrocic o 20h00 - tego sie kotu nie robi. Obrazona byla na calego i tylko ogon zakrecala jak ja chcielismy poglaskac albo sie z nia pobawic <lol>
Za to na tunczyka z Schister'a skusila sie bez najmniejszych nawet namowien. Ale i to na focha nie pomoglo <lol> . Dopiero dzis nad ranem doszla do wniosku, ze juz starczy tego fochowania <mrgreen>
Od teraz powrot do spokoju... So british ! :-P