Strona 60 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 24 paź 2013, 09:48
autor: Becia
Patrząc na Twoją gromadkę, wyobraziłam sobie jak to będzie u mnie. Już się nie mogę doczekać <mrgreen>
Najlepszego dla Eliocika na te 5 miesięcy :tort: :kwiatek: :kotek: :kwiatek: :tort: Poważny wiek <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 24 paź 2013, 10:08
autor: Agnes
bardzo poważny <mrgreen> najlepszego :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 24 paź 2013, 20:14
autor: EsteraR
I jak tam po urodzinach 5-miesięcznicy? torcik zjedzony? <mrgreen>
jakieś nowe piórka do zabawy? a może coś narozrabiał przypadkiem <gwiżdże>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 24 paź 2013, 21:30
autor: Barlog
Strażnicy lodówki boscy są <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 paź 2013, 08:18
autor: atomeria
EsteraR pisze:I jak tam po urodzinach 5-miesięcznicy? torcik zjedzony? <mrgreen>
jakieś nowe piórka do zabawy? a może coś narozrabiał przypadkiem <gwiżdże>
Oczywiście, że tuńczykowy torcik Cosma z puszki spałaszowany <lol> Nota bene pierwszy raz kupiłam te puszeczki, kotkom baaardzo smakowało, a mnie podoba się konsystencja (całkiem spore kawałki mięsa, większe niż w saszetkach Cosma i w innych puszkach, które do tej pory miałam).
W prezencie dostał Cat Dancera, po pół godzinie zabawy zamocowałam go do komody (przytrzaskując szufladą tę mniejszą końcówkę), walczył z tym do upadłego :D Dosłownie.
Ale poza tym, Esterko, to muszę Cię rozczarować, to <aniołek> Nic nie broi <mrgreen>
Pewnie z czasem wygryzie mi dziury w pościeli (bardzo zaciekle atakuje kołdrę, kiedy się z nim bawię, przesuwając dłonie pod nią), ale nie on pierwszy ;-))

Ach! A propos lodówki i brojenia :-)
Zagonił Nano Hexbug pod nią, a ten tak się nieszczęśliwie tam zamotał, że utknął za tylną nogą lodówki i wydawał straszne dźwięki.
Lodówka jest wolnostojąca, ale z obu stron obudowana wysokimi szafkami. Trzeba było wysunąć lodówkę ;-)) I nie było to proste.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 paź 2013, 11:21
autor: EsteraR
Czyli jednak coś tam nabroił :haha: dobry kotecek :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 paź 2013, 21:43
autor: iwus
Cat dancer to świetna opcja, jak się nie chce ruszać ani ręką, ani nogą <lol> Masz leniwy dzień? Cat dancer cię wyręczy <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2013, 09:59
autor: EsteraR
Halo, halo... czy tu są jakieś koty?? :hidden:

echo... echo... aż się odbija w tym wątku <gwiżdże>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2013, 10:19
autor: atomeria
Ba, no pewnie, że są <mrgreen> Póki co nadal tylko trzy ;-))
Eliot rośnie, aż boję się go ważyć, ale dziś to zrobię. Za jakieś 2 tygodnie, przy okazji odrobaczania, planuję wizytę u weta i już się boję, bo na pewno będą kazali mi go odchudzać <lol>
Już mu boczki wystają <oops> Ale rusza się bardzo dużo, to żywe sreberko, mnie się wydawało, że Kitunia jest bardzo aktywna, a okazuje się, że on nawet bardziej.
Kitunię już wyraźnie przerósł, tylko łapki ma krótsze, więc jest jeszcze ociupinkę niższy (bo Kitunia to długonoga panienka).

Kilka dni temu wpakował się do bocianiego gniazda (tak nazywamy rozetę w nowym drapaku), kiedy siedziała tam Kitka. Oczywiście próbowała go przegonić, ale się nie dał, a ona wypadła <lol> No i za to wszystko dostało się od niej Bogu ducha winnemu Bajzelkowi.

No mamy ubaw w domu <mrgreen> I kupę radości.
Mały jest przezabawny, cały czas taka trochę niezgrabotka z niego, ale przeurocza i słodka <zakochana> <zakochana> <zakochana>
I ciągle taka rozmruczana <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 paź 2013, 12:37
autor: EsteraR
atomeria pisze:
Kilka dni temu wpakował się do bocianiego gniazda (tak nazywamy rozetę w nowym drapaku), kiedy siedziała tam Kitka. Oczywiście próbowała go przegonić, ale się nie dał, a ona wypadła <lol> No i za to wszystko dostało się od niej Bogu ducha winnemu Bajzelkowi.
ktoś po łbie dostać musiał <lol> <lol> a Bajzelek pewnie się pod łapę nawinął jako pierwszy <mrgreen>
atomeria pisze: Eliot rośnie, aż boję się go ważyć, ale dziś to zrobię. Za jakieś 2 tygodnie, przy okazji odrobaczania, planuję wizytę u weta i już się boję, bo na pewno będą kazali mi go odchudzać <lol>
Już mu boczki wystają <oops> Ale rusza się bardzo dużo, to żywe sreberko, mnie się wydawało, że Kitunia jest bardzo aktywna, a okazuje się, że on nawet bardziej.
Kitunię już wyraźnie przerósł, tylko łapki ma krótsze, więc jest jeszcze ociupinkę niższy (bo Kitunia to długonoga panienka).
O matko, matko już się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć jakiego Smoka z niego wyhodujesz <oops>