Strona 7 z 299

: 08 lis 2011, 20:41
autor: Alicja
Laserek w dłoń i niech lata, Ty odpoczniesz <lol>

: 08 lis 2011, 20:42
autor: kotku
Alicja pisze: Uratowałaś tego biedaka, dałaś mu dom, mimo że marzysz o brytku - powinien Ci być wdzięczny bydlak a nie <lol>
No właśnie, właśnie... a tu chyba ja muszę być wdzięczna, że pozwala mi się karmić, szczepić i że obdarza mnie łaską skakania po całym ciele o 4 rano <klaszcze>
No trudno. Skoro muszę, to będę!

: 08 lis 2011, 20:43
autor: kotku
Alicja pisze:Laserek w dłoń i niech lata, Ty odpoczniesz <lol>
oooo ! to jest myśl! gdzie najbliżej można coś takiego dostać?

: 08 lis 2011, 20:46
autor: tymabri
kochana, mam nadzieje,ze kociasty sie wybiega, wymeczy i bedzie spal spokojnie.... chociaz godzinke :) a jak wydorosleje, to moze nie tyle bedzie powazniejszy co po prostu bedzie mial swoje sprawy :)

kciukam zeby sie udalo <mrgreen>

a laserek pytaj w sklepie zoo, lub na animalii czy innym sklepie online ;-))

: 08 lis 2011, 20:47
autor: Alicja
coś tego typu:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... elka_laser

Ja, jak już w końcu się położę, to chcę spać i ma być cisza <diabeł> I jest, jak nie to jest opr i ładnie, grzecznie śpią ze mną i przygniatają mi kołdrę :->
Dopiero rano latają wariaty <lol>

: 08 lis 2011, 20:49
autor: kotku
Dzięki za kciuki :)
Kurczę, szkoda, że nie wpadłam na to pół godziny temu bo właśnie złożyłam zamówienie na karmę w zooplusie a oni może mieliby taką zabawkę. No nic, poszukam na mieście, na pewno gdzieś się jeszcze znajdzie.
Kolega z pracy zrobił specjalnie dla Tośka takie patyki bambusowe z piórkami na końcu do gonienia za nimi... zobaczymy czy się sprawdzi. Póki co nic nie jest w stanie pobić miłości do zwykłej grzechoczącej myszki :ok:

: 08 lis 2011, 20:54
autor: kotku
Alicja pisze: Ja, jak już w końcu się położę, to chcę spać i ma być cisza <diabeł> I jest, jak nie to jest opr i ładnie, grzecznie śpią ze mną i przygniatają mi kołdrę :->
Dopiero rano latają wariaty <lol>
Hehe, ja próbuję "latającego kota", ale chyba przynosi to efekt odwrotny do zamierzonego. Bardzo się Tośkowi spodobało. Najbardziej nie mogę gdy wracam do domu z pracy a ten się budzi, ziewa i jakby miał pretensje, że mu przerywam sjestę. Gdyby głuptasek nauczył się spać o 4 rano ,mógłby szaleć całe popołudnie!
No, ale wiem wiem... to już przestał być mój dom, a stał się domem kota.

: 08 lis 2011, 21:00
autor: Alicja
kotku pisze: Hehe, ja próbuję "latającego kota", ale chyba przynosi to efekt odwrotny do zamierzonego.
A co to?
Koty to zwierzęta nocne ;-)) Może nie reaguj na jego nocne zaczepki? Znudzi mu się kiedyś.

: 08 lis 2011, 21:04
autor: kotku
"latający kot" w zasadzie ma znaczenie dosłowne :) Podnosi się kotka, mówi się papa i pozwala mu się swobodnie wylądować na dywanie. Z niereagowaniem jest ciężko gdy skacze po twarzy lub liże po oczach - ale będę się starać.

P.S. Chciałam dodać, że nie jest to brutalne rzucanie kotem - gdyby ktoś zamierzał źle odebrać moje metody "wychowawcze".

: 08 lis 2011, 21:05
autor: Ishin
... to już przestał być mój dom, a stał się domem kota

Raczej tak bywa, dom nalezy bardziej do kota niz wlasciciela :-/