Strona 7 z 354
Re: Kitka i Bazyl
: 23 sty 2013, 10:44
autor: Julcik
Oj, jakie pięknoty tu są <zakochana>
A z kolorami tak jest
U mnie miał być tylko point. No bo to przecież najpiękniejszy kolor, i te niebieskie oczy

A teraz? Oprócz pointa z pręgą to mi się marzy czarny,czekolada i lila. Oczywiście solidki

Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:03
autor: atomeria
Kitunia moja słodzinka

Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:07
autor: margita
prześliczna pieszczoszka ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
pięknie zapozowała ... aż się chce ją wytarmosić po tym pięknym futerku ... <serce>
Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:12
autor: atomeria
Łomatko! Już? !
Krótko tu jestem i nadal daję się zaskoczyć tym, jak szybko reagujecie

Jakby kto wyskoczył zza rogu i wrzasnął "bu!"
Dziękuję, Dziewczyny

Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:14
autor: Julcik
My jak błyskawica <mrgreen>
Piękna kota

Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:20
autor: atomeria
A ja dziś nadepnęłam na bazylkową łapkę

Aż wrzasnął, ale mam nadzieję, że bardziej ze strachu niż bólu. Ja przestraszyłam się nie mniej i serducho mnie aż zabolało. Normalnie zmaterializował się znikąd, zawsze bardzo uważam, a tym razem go nie zauważyłam.. Ale wiecie jak to jest, w salonie czekali goście "w przelocie", a ja w kuchni z głodnym psem i jego niecierpliwym oddechem na karku....
Trochę się boję, że się na mnie na długo obrazi... ale chyba się na to nie zanosi... oby.
Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:26
autor: margita
ja też mam wtedy takie straszne wyrzuty ... kiedyś mi się przydarzyło nadepnąć Bronusia ... <oops>
przeżywałam strasznie ... on tylko miauknął, ale się nie obraził ... <mrgreen>
i też bardzo na to uważam ...
Re: Kitka i Bazyl
: 24 sty 2013, 18:41
autor: Becia
Kota jeszcze nie nadepnęłam ale zdarzyło mi się sunię. Wyrzuty miałam okropne, ale nie obraziła się :-)
Kitka cudowna, wyjątkowo urodziwa panienka <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Kitka i Bazyl
: 25 sty 2013, 07:05
autor: asiak
Śliczna Kitka, prawdziwa modelka

Re: Kitka i Bazyl
: 25 sty 2013, 12:45
autor: atomeria
Margito, moje lęki były nie bez powodu, chociaż na szczęście się nie sprawdziły <ok>
Bazyl często i nie wiedzieć dlaczego obraża się na mojego TŻ

Czasem zwiewa jak tylko go zobaczy, albo w najlepszym razie nie daje mu się dotknąć - a TŻ jest pewien, że nic mu złego nie zrobił!
Za to Kitka najczęściej i najgłośniej właśnie jemu mruczy <hm>