Strona 61 z 1986

: 23 lip 2012, 16:16
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:MM -> widzialam widzialam widzialam te fotke co wstawilas !
<ok>
(no bo jako ze wycielas, to mnie niektorzy o halucynacje posadza)
bo mi komputer wariuje, nie nadąża za mną <lol> , jeszcze raz zamieszczam:

https://www.facebook.com/#!/photo.php?f ... =1&theater

i przepraszam za zamieszanie <oops>

: 23 lip 2012, 16:18
autor: kotku
A ja tam chętnie zobaczę pole bitwy :P

: 23 lip 2012, 16:25
autor: asiak
yamaha pisze:No dobrze... jakos w tygodniu cos wrzuce (dzis wieczorem pozwolcie mi sie z moja druga polowa "odnalezc", bo po tym "polskim tygodniu" moje biedne kochanie juz mi od rana zapowiedzialo, ze dzis wieczor spedzamy spokojnie "we dwoje", z lampka wina i przed jakims dobrym filmem <tańczy> )
Noooo doooobra <suchy>

: 23 lip 2012, 17:08
autor: yamaha
<pokłon>

<lol>

: 23 lip 2012, 18:02
autor: margita
o NIE <!>
ja to dopiero nie mam czasu ...
dawaj fotki i to jak najszybciej ... :hammer:
no chociaż ze dwie.... :-x
a że Missunia focha puściła to się nie dziwię ... kto by tyle sam w domu usiedział ... :kotek:

mimo wszystko zazdroszczę Ci takiego najazdu rodzinki i pogody ... będziesz miała co wspominać ... fajne chwile ...
a Missunia wybaczy ... wiewióreczka śliczna ... <zakochana>

: 24 lip 2012, 09:06
autor: yamaha
Koszmar wczorajszego wieczora : CZESANIE ....
Oczywiscie jako ze Missy byla bardzo zestresowana pobytem mojej rodzinki, od tygodnia nawet koloru szczotki nie widziala...
Wczoraj : <strach> o zgrozo !
Kudly takie, ze normalnie alpaka by sie nie powstydzila !
Dwie szczotki, nozyczki w ruch.... biedna Misia... mialczala troche (pisze "troche", ale tak naprawde to "troche duzo"), no ale przeciez trzeba bylo doprowadzic do porzadku to futerko. Jeszcze nie wszystko jest jak powinno, ale juz zadek na koci wyglada.
3 kudly z tylnych lap wyciete, bo rozczesac sie nie dalo :mdleje:

: 24 lip 2012, 09:47
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:Koszmar wczorajszego wieczora : CZESANIE ....
Oczywiscie jako ze Missy byla bardzo zestresowana pobytem mojej rodzinki, od tygodnia nawet koloru szczotki nie widziala...
Wczoraj : <strach> o zgrozo !
Kudly takie, ze normalnie alpaka by sie nie powstydzila !
Dwie szczotki, nozyczki w ruch.... biedna Misia... mialczala troche (pisze "troche", ale tak naprawde to "troche duzo"), no ale przeciez trzeba bylo doprowadzic do porzadku to futerko. Jeszcze nie wszystko jest jak powinno, ale juz zadek na koci wyglada.
3 kudly z tylnych lap wyciete, bo rozczesac sie nie dalo :mdleje:
Masz furminator? Może rozczesz na początku jej futro zwykłą a później wyczesz furminatorem? Niestety trzeba czesać bo jest kotką długowłosą i szkoda jej sierść wycinać :-( Musisz ją przyzwyczajać i czesać np. co dwa dni, nie możesz jej pozwalać, żeby była taka "niedotykalska" ;-)) Nie dając się czesać po prostu wchodzi Ci na głowę i "dopina" swego a nie możesz do tego dopuścić .

: 24 lip 2012, 10:03
autor: yamaha
MM : wiem, ze czesac trzeba.... i to robie (zwykle co wieczor troszke, a jak nie, to co dwa dni).
Ale jako, ze przez gosci Misia strasznie byla zestresowana, to nie chcialam jej dodatkowo meczyc czesaniem. Wiec od ubieglego wtorku szczotki nie uzywalam.
No i wczoraj wieczorem musialam male koltuny wyciac (na szczescie malutkie, takze nic a nic nie widac, ze cos wyciete, futerko jak nie ruszane wyglada).
Furminatora nie mam.... poki co, Misia siersci specjalnie nie gubi.

: 24 lip 2012, 10:08
autor: Miss_Monroe
Wiesz co, mam ten furminator i zauważyłam, że jak nie rozczeszę czegoś zwykła szczotką to on troszkę pomaga ;-)) Śliczna ta Twoja dziewczynka! Stres jej już przeszedł ;-)) ?

: 24 lip 2012, 10:15
autor: yamaha
Tak, odnalazla "stare katy" i "stare zwyczaje" <klaszcze>
Chyba o skonczonej wizycie rodziny juz tylko balagan w chacie jej przypomina <lol>