Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 01 kwie 2014, 10:48
Pocieszny ciapulek
<serce> Mordimerek ostatnio tak samo chodził, jak młody źrebak, który dopiero stanął an nogi 
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Czas dłuższy oznacza miesiąc, dwa, może dłużej. Kotu krzywda się nie dzieje. Ja dzięki Dorszce ładnie wyprowadziłam Lunkę z biegunkowych zawirowań. U mnie dziewczyna była karmiona w takim "reżimie" pół roku. Opłacało się.Dorszka pisze:(...)Nie wystarczy tygodniowy czy nawet dwutygodniowy okres odstawienia - widocznie jelita z czymś sobie nie radzą, może tak już zostać na zawsze, że jakiś składnik będzie wywoływał sensacje, a może się to zmienić, jelita się wzmocnią, śluzówka odbuduje, i na przykład za pół roku koty bez problemów będą jadły wszystko. Ale do tego trzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji w postępowaniu. Zasada jest naprawdę bardzo prosta - wycofujemy natychmiast z jadłospisu to, po czym się cokolwiek dzieje, nieważne, czy pojawiło się to po pierwszej puszce, czy dopiero po dziesiątej. Nie każda nietolerancja od razu jest wyraźnie widoczna w kuwecie, jeśli jednak w końcu się ujawni, postępowanie polega na wyeliminowaniu "trefnego" jedzenia.
Odstawiłabym puszki całkowicie, tak jak napisałam, na czas dłuższy.
Mago pisze:Betuś, posłużę się wypowiedzią Dorszki :-) z tego wątku >>> klik <<<Czas dłuższy oznacza miesiąc, dwa, może dłużej. Kotu krzywda się nie dzieje. Ja dzięki Dorszce ładnie wyprowadziłam Lunkę z biegunkowych zawirowań. U mnie dziewczyna była karmiona w takim "reżimie" pół roku. Opłacało się.Dorszka pisze:(...)Nie wystarczy tygodniowy czy nawet dwutygodniowy okres odstawienia - widocznie jelita z czymś sobie nie radzą, może tak już zostać na zawsze, że jakiś składnik będzie wywoływał sensacje, a może się to zmienić, jelita się wzmocnią, śluzówka odbuduje, i na przykład za pół roku koty bez problemów będą jadły wszystko. Ale do tego trzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji w postępowaniu. Zasada jest naprawdę bardzo prosta - wycofujemy natychmiast z jadłospisu to, po czym się cokolwiek dzieje, nieważne, czy pojawiło się to po pierwszej puszce, czy dopiero po dziesiątej. Nie każda nietolerancja od razu jest wyraźnie widoczna w kuwecie, jeśli jednak w końcu się ujawni, postępowanie polega na wyeliminowaniu "trefnego" jedzenia.
Odstawiłabym puszki całkowicie, tak jak napisałam, na czas dłuższy.
Tak więc trzymajcie się karmy suchej, tej jednej, bez żadnych dodatków :-)
Porozstawiaj więcej misek/naczyń z wodą. Często sprawdza się też fontanna wodna.Betuś pisze:(...)To co mnie martwi to zbyt mala ilośc kulek w kuwecie, tzn 2. Wiem, ze to wina zbyt małej ilości płynu przy suchym jedzeniu. Nie wiem jak go zmusić, zeby wiecej pił (...)
Absolutnie się z Tobą zgadzam, że to świetny pomysł, ale nie do końca jestem przekonana do tego sprzętu.Zosiak pisze:Betus - jesli jeszcze nie masz to poidelko/fontanna jest super pomyslem! Koty bardziej lubia wode plynaca niz stojaca w miseczce :-) Ja zauwazylam gigantyczna roznice jak im kupila. Minusem jest to... ze Lilka niemalze zazywa w nim kapieli