anex pisze:Elsa. Bo ja tu jakieś dysproporcje widzę. A raczej nie widzę. Romisi mi tu mało! <cenzura>
To był reportaż dedykowany Kościowi, ale obiecuję, że specjalnie dla Ciebie wrzucę wieczorkiem i Romcię <mrgreen>
Dziewczynki, Wy zawsze tak ładnie o mnie mówicie, dziękuję bardzo kochane!

Cieszę się, mogę realizować tutaj swoje dwie największe pasje, Wy to cudownie docenianie, dziękuję <serce> <serce> <serce>
Kurde, z tym dobrym karmieniem, to ja muszę uważać, bo mam słabość do tych moich futer i one mnie naciągają ciągle na różne smakołyczki, a Kostek jest w tym miszczem <diabeł> Ale mięsko Barfowe zjadają, więc zdrowymi przekąskami częstuję je raz dziennie...no może dwa <oops>
A dzisiaj skubańce zrobiły zamach na moje śniadanie! Przygotowałam sobie wędlinę do zabrania do pracy, leżała zapakowana w papierku na blacie w kuchni i skoczyłam do łazienki wziąć poranny prysznic. Wracam i patrzę na kanapę w pokoju i cichutko urzędujących sobie Kostka i Romkę...paczę, paczę, nad czym tak debatują oboje, z daleka wydawało mi się, że mój puder w kamieniu wylizują (chociaż nie wiem skąd by miały wziąć, bo trzymam w kosmetyczce w łazience, a w łazience byłam ja), podchodzę bliżej, a tak moja szynka w mocno zaawansowanym stanie rozpracowania <diabeł> Nie wiem jak te diabły (Kostka podejrzewam mimo wszystko) ściągnęły ją z blatu z kuchni i zaciągnęły na kanapę w pokoju, wszystko było w jednej kupie, w papiereczku, tak jak położyłam, tylko plasterków ubyło <wsciekly> Ech, mam nadzieję, że nie będzie powtórki z rozrywki, czyli sraczki, że tak kolokwialnie rzecz ujmę <hm>