Lili i Bazylek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Aga L.
Agilisowy Rezydent
Posty: 1322
Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
Płeć: Kobieta
Skąd: Kraków

Re: Lili

Post autor: Aga L. »

Moniko, ja już się zadeklarowalam. Pomogę ile będzie trzeba, zarówno Bazyl jak i jego opiekunowie sa tego warci :kiss:
Ola_Mi
Posty: 37
Rejestracja: 31 gru 2012, 13:09

Re: Lili

Post autor: Ola_Mi »

mogg, ja chętnie się dorzucę
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Lili

Post autor: AgnieszkaP »

Ja też pomogę :kotek: <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lili

Post autor: Audrey »

Jasne ze pomożemy. Ja również deklaruję pomoc.
Mocno trzymam kciuki za Bazylka. :kotek:
Awatar użytkownika
mogg
Posty: 184
Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
Płeć: kotka
Skąd: Kielce

Re: Lili

Post autor: mogg »

jesteście kochane.. i naprawdę pisałam już Adze że jest mi okropnie wstyd bo pech chcial że jeszcze nie mieliśmy takiej sytuacji jak teraz ( finansowo) moje zwolnienie , wynajem mieszkania :( .. i nie w takim celu napisałam posta by wyciągać rękę .. narazie muszę jechać do weterynarza i zobaczymy co powie , a Wam za dobre serca i za same chęci po prostu nie wiem jak dziękować .. a słów nie ma że są jeszcze ludzie tak bezinteresowni jak Wy :* Macie ogromne serca :* i wiem sama po sobie że dobro do ludzi wraca <serce> ja tylko dzisiaj siedze i rycze o Bazyla a potem ze szczęścia że kogoś poruszył los Bazyla że chce mu bezinteresownie pomóc, bo czuje/czułam się bezradna i strasznie źle gdy człowiek chciałby a ograniczają go finanse :( .
My ze swojej strony pokryjemy na max tyle ile się da, kilka rzeczy wystawiłam na aukcje i myślę że coś tam się uzbiera :) mam nadzieję - bo chcemy ratować Bazyla. Narazie próbujemy ze wszystkich sił znaleść przyczynę a endoskopia noska by tak naprwdę odpowiedziała na pytania wszystkie. Odezwę się wieczorkiem co tam nam powiedział weterynarz :)
I jeszcze raz dziękuję za wsparcie , każdej jednej osobie :* <serce> Jesteście wielkie :*
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Lili

Post autor: Sonia »

Biedny Bazylek tyle przeszedł i jeszcze teraz choróbsko się uczepiło. Trzymam mocno kciuki, żeby udało się postawić diagnozę i dobrać najlepsze leki. Wierzę, że się uda <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lili

Post autor: yamaha »

<ok> <ok> <ok> <ok> i moje !
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Lili

Post autor: Becia »

Bazyl od pierwszego wstawionego przez Ciebie zdjęcia poruszył moje serce, nie wyobrażam sobie aby mu nie pomóc. Trzymam ogromne kciuki za niego i również wspomogę grosikiem <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Lili

Post autor: Danusia »

Ja też bardzo mocno trzymam kciuki za Bazylka <ok> <ok> <serce> <serce> i też grosik od siebie dorzucę dla bidulki <serce> ja wiem najlepiej co to znaczy ratować i bardzo kochać chorego kocurka ,my też cały czas walczymy o Kolorusia .
Mogg :hug: <serce>
Awatar użytkownika
mogg
Posty: 184
Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
Płeć: kotka
Skąd: Kielce

Re: Lili

Post autor: mogg »

Nawet nie wiecie ile samo wsparcie znaczy bo naprawdę nie ma osoby która by była obojętnie przeszła obok misia :)
Narazie sobie radzimy i mam nadzieję że podołamy :)

Jest jakieś światełko w tunelu ponieważ wcześniej wysięk był tylko z 1denj dziurki co miało znacznie gorsze rokowania niż wysięk z 2ch. Po antybiotyku który miał teraz jest poprawa i to całkiem niezła dlatego weterynarze zadecydowali aby dać jeszcze 2 tygodnie Bazylkowi na antybiotyku bo bo dzisiejszym obejrzeniu kota wygląda to na przewlekłe zapalenie zatok. Jest szansa dlatego że antybiotykiem wyprowadzimy Bazylka na prostą :) <tańczy>
Narazie dajemy odpornościowy lek na s.. zapomniałam nazwę bo dopiero zamówiłam go u nich i standardowo antybiotyk , Bazyluń ma 2 tygodnie na pozbycie się gila z nosa a Weci powiedzieli że naprawdę nie jest tak źle :) jeśli to nie zadziala dopiero endoskopia :)

Dziękujemy już teraz i dalej prosimy o kciuki oby wyjazd nigdzie nie był potrzebny :) a Bazylek w końcu był wyleczony.
:redrose:

Ps. Z rozmowy z weterynarzem wynikało ze Bazyl prawie rok chodzi już z tym katarem bo Pan Doktor( poprzedni właściel) miał to w nosie ... i ten 2 brytyjczyk który jest u niego mial tak samo że gile ciągnęły się okropnie.
Zablokowany