Strona 63 z 185
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 17 lis 2014, 20:47
autor: Malena
Szopi pisze:Rozumiem, że jest zapotrzebowanie na jakieś kompromitujące zdjęcie? No problem, mam takich sporo <rotfl> <rotfl>
Kusisz moja droga <mrgreen> ja uwielbiam kompromitujące zdjęcia <mrgreen> dawaj mi tu zaraz wszystkie to zrobię taki avatarek, że ho ho <lol>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 12:46
autor: Malena
Dziewczyny zaczynam odliczanie, w sobotę jadę po Carmelkę. Jakaś taka rozdygana jestem, już teraz ręce mi się trzęsą (na sobotę to chyba termos melisy przygotuję <lol> ) Trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 13:00
autor: Hann
Malena pisze:
Ale zdjęcie! Malena... <pokłon> Boskie!
Carmelcię obejrzałam ze wszystkich stron <mrgreen> i co tu dużo gadać... zazdroszczę Ci <zakochana>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 13:03
autor: atomeria
Ale fajnie <ok> <ok> <ok> Chociaż stresiku nie zazdroszczę

Będzie dobrze.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 13:04
autor: MoniQ
Piękny Mikołajowy prezent dla Yogisia

Mam nadzieję, że on też będzie tak uważał... <lol>

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 16:46
autor: Becia
Kciuki zaciskam, aby dokocenie przebiegło bezproblemowo <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Nie mogę się doczekać soboty <tańczy>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 18:09
autor: Beate
<ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 19:24
autor: Szopi
Malena pisze: (na sobotę to chyba termos melisy przygotuję <lol> )
Ja Ci dam melisę

dzbanek kawy, żebyś była rześka i miała energię na przyjazd i na całonocne ganianie z piórkiem <lol> <lol>
Oj, ja też cała w nerwach, żeby tylko to moje dziecię patyczakowate zaczęło wreszcie ładnie jeść i żeby zdrowa zawsze była (Camisia 2 dni po przyjeździe do nowego domu nauczyła się sama - z własnej nieprzymuszonej woli jeść suche, a ileż to ja się wcześniej nakombinowałam <wsciekly> oby i z Carmelką było podobnie - nie że z suchym, tylko ogólnie) i żeby Yoguś pokochał Carmelcię równie mocno, jak Figa Camisię i Romeo Carrotkę, bo w obu przypadkach dokocenie - takie już ze wspólną zabawą, wspólnym myciem itd. przebiegło dosłownie w pół dnia.
Ale wiem, że będzie dobrze, będzie miała dobry domek i ślicznego braciszka. Swoją drogą, tak się dzisiaj do mnie kleiły łobuzy, jakby czuły, że to już nasze ostatnie wspólne dni

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 20:29
autor: Audrey
Madziu, Alu, musi być dobrze. <ok> <ok> <ok>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 03 gru 2014, 21:14
autor: Sonia
Zaciskam mocno kciuki za udane dokocenie <ok> <ok> <ok>