Strona 64 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 lis 2013, 20:03
autor: kotku
No, no, no <lol>
Chyba od tego poetyckiego kącika nie da się już uciec :ok:
Pozdrowienia dla kolegi.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 lis 2013, 20:06
autor: Becia
Kącik poetycki koniecznie musi powstać. Taka piękna poezja na forum się przewija w różnych wątkach. Warto byłoby zebrać to w jednym miejscu <mrgreen>
Świetny wiersz :ok:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 lis 2013, 20:11
autor: Aga L.
Znałam ten wierszyk już wcześniej ale nadal <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 lis 2013, 22:31
autor: EsteraR
Piękny wierszyk :-) tylko jakoś tak nie wiem, czy mam się po jego przeczytaniu cieszyć, czy raczej zabierać Eliota i uciekać <roll> hihi
te "brudne łapy" mnie zastanowiły trochę - kot przed wyjazdem wykąpany był :->

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 lis 2013, 08:01
autor: yamaha
:haha: Estera <pokłon> <pokłon> <pokłon>
Wiersz sliczny, autor do kacika poetyckiego jest oficjalnie przyjety <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 lis 2013, 08:05
autor: MoniQ
Co wątek to jakiś poeta się ujawnia...Brawo :)
A łapy brudne, potwierdzam, myśmy też dostali kota z brudnymi, domyć się nie da. Skandal :D

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 lis 2013, 08:09
autor: atomeria
MoniQ pisze: A łapy brudne, potwierdzam, myśmy też dostali kota z brudnymi, domyć się nie da. Skandal :D
Z ust mi to wyjęłaś <lol> Esterko, na nic Twoje tłumaczenie, wszystko widać na zdjęciach.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 lis 2013, 09:10
autor: EsteraR
kurcze, a myślałam, że uda mi się Wam wmówić, że te czarne łapy to tak od koloru <gwiżdże>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 lis 2013, 09:41
autor: Aga G.
Dlatego ja chcę śnieżynkę czyściutką ;-)) Mnie nie oszukasz <diabeł> (tzn. jeszcze nic nie rezerwuję boo na razie dokocenia nie planuję 8-) )

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 lis 2013, 11:16
autor: EsteraR
no kurcze poduchy nawet jasna śnieżynka będzie miała czarne, chyba że jej wymaluje poduchy na biało <lol> <lol> albo jak już będziesz to dokocenie planować, to być może będę na etapie wyciągania liliowych sreberek <gwiżdże> wtedy i poduchy nie będą takie brudne czarne <diabeł>