Strona 64 z 75

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 12 lip 2017, 05:43
autor: Danusia
agniecha pisze: 08 lip 2017, 16:54 Mama kociczka czuje się świetnie , dzisiaj upolowała dla maluchów tłustą mysz :) brzuszek ładny, kotka wcale się nim nie interesuje, ale maluchów nie dopuszcza . Widać uznała, że myszy , Growth i puszki wystarczą , a patrząc na czarnuszka który pięknie się zaokrąglił to faktycznie wystarczą :)
Jak dobrze ,że się wszystko poukładało i mamunia i kociaki są zdrowe :serce: :serce: :serce:

Ale wyobraziłam sobie tą tłustą mysz i nasze kociaki :lol:
Kala zwiałaby w ciemny kąt ,Kolorek może pobawiłby się trupolcem jak zabawką ,a tu takie jedzonko pożywne w naturze :mrgreen:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 21 lip 2017, 11:11
autor: annishere
Cofnęłam kilka stron, aby przyjrzeć się kocim bohaterom tematu. Ale cudne koteły i cudne zdjęcia :milosc: Aż przykro, że nie mogę mieć kolejnego kota dla towarzystwa Krewecie.

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 11 sie 2017, 09:58
autor: jasminka
Agnieszko że na dobre życzenia zawsze jest właściwy czas :mrgreen: to życzę Ci wielu słonecznych dni, spełnienia marzeń ,samych romantycznych wieczorów z ukochanym i czego sobie życzysz :kiss: :kwiatek: :winko:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 14 sie 2017, 06:24
autor: agniecha
Dziękuję :)
Wczoraj od rana byliśmy u rodziców i próbowaliśmy ogarnąć spustoszenie jakie wywołała nawałnica która przeszła z piątku na sobotę . Powiem Wam , że to co się działo to był horror . Są spustoszenia które będą sprzątane i naprawiane miesiącami. Nie ma całych lasów , na polach leżą dachy domów ,u rodziców na szczęście dom uszkodzony minimalnie i im nic się nie stało , ale nie ma części sadu , ogromne wierzby i świerki w ogrodzie powyrywane z korzeniami leżą i straszą , wszędzie wyjące syreny i świecące straże pożarne . Nie ma wody, prądu , świeczek w okolicznych sklepach i wody mineralnej . Piję kawę i będę budzić resztę rodziny . Jedziemy znowu i jutro też . Dobrze, że mój mąż ma jeszcze urlop, bo razem z ojcem i moim szesnastoletnim synem zrobili wczoraj wielką pracę . Piły spalinowe słychać wszędzie po drodze i we wsi . Rodzice smutni . Wiele serca włożyli w ogród , wiemy, że najważniejsi ludzie i zwierzęta, ale żal patrzeć . Wiecie , kiedy udało mi się dodzwonić rano po tej nawałnicy do taty , a byliśmy jeszcze w Grecji, to pierwsze zapytałam , czy nic im się nie stało, a potem , czy są wszystkie ich koty :lol: moja Paula zapytała pierwsze o koty....Kotom nic się nie stało , a wczoraj szczęśliwe pracowały razem z nami tzn. właziły w każdą nową dziurę , a maluchy polowały na wszystkie ruszające się gałązki . Mój mąż ma dzisiaj czterdzieste urodziny :) Tort i szampan będą z dodatkiem wiórów i smrodu spalin z pił .

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 14 sie 2017, 09:11
autor: Kamila
To wszystkiego najlepszego dla Męża :tort: Straszne te nawałnice w ogóle całe te zawirowania pogodowe, zmienność, burze, ulewy, powodzie......
:(((( to życzę Wam zeby Wasza praca jak najszybciej przyniosła efekty, a o tym, ze byliście na wakacjach to chyba bardzo szybko zapomnicie :-/////

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 14 sie 2017, 21:00
autor: margita
to faktycznie smutne ... całe szczęście, że przy takim spustoszeniu nikomu nic się nie stało ...
dobrze, że tak sobie wszyscy pomagają ...
a pewnie gdzieś są też poszkodowani samotni, starsi ludzie, którym nie ma kto pomóc ... to dla nich prawdziwa tragedia ... :((((

Trzymam kciuki za prace naprawcze :kciuki: za rodziców :kciuki:
no i za te nietypowe urodziny małża :) :tort:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 16 sie 2017, 21:24
autor: Sonia
Ojej Aguś współczuję, że te straszne zjawiska pogodowe i Wam dały się we znaki :hug:
Ja to się panicznie boję tych okropnych wiatrów, burza mnie wcale nie przeraża, ale te huragany to okropnie :strach:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 19 sie 2017, 21:54
autor: Kasik
Agnieszko, tak jak piszesz, najważniejsze, że rodzice i zwierzaki całe, ale wiem, że z drugiej strony żal nie do opisania kiedy patrzy się na zniszczenia... :hug:

100 lat dla męża :tort:

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 21 sie 2017, 13:44
autor: sandra
Straszne :(((( aż trudno sobie wyobrazic tak silny wiatr, który wielkie drzewo moze wyrwać z korzeniami :shock: jak dobrze, ze nikomu nic sie nie stało... na ogród ciezko patrzeć, ale nie ma co żałować rzeczy, na które nie ma sie wpływu :hug: Oby te wichury juz nie wracały

Re: Cleo i Tosia Agilis Cattus*PL

: 26 wrz 2017, 07:02
autor: Danusia
Aguś kochana czy już wszystko się u Ciebie do końca wyjaśniło ??????

Mam ostatnio koszmarny czas jeden wielki stres , budowa , moje :serce: czterołapce , sama dzisiaj idę do swojego onkologa z wynikami.
Brzuch mi całkowicie zastrajkował dlatego wyleciało mi z głowy źeby napisać wcześniej ale myślami cały czas byłam z Tobą :serce: