Strona 65 z 206

Re: Tajga

: 27 paź 2014, 19:48
autor: Bazylia
I ja też ..... <ok> za dobre wyniki i :kotek: dla Tajguni.

Re: Tajga

: 27 paź 2014, 21:31
autor: Sonia
Bardzo się cieszę, że wyniki wyszły dobre <ok> :kotek:

Re: Tajga

: 28 paź 2014, 07:40
autor: Becia
Kamień z serca, że to nie FIP czy FeLV :radocha: :radocha: :radocha: Nadal bardzo, bardzo mocno kciuki zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Tajga

: 28 paź 2014, 09:23
autor: norka
cieszę się z Wami z wyników....i trzymam kciuki żeby te następne były dobre .... :-) :-) :-) <ok> <ok> <ok>

Re: Tajga

: 28 paź 2014, 09:57
autor: Zosiak
Cudowne wiadomosci!! <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Bardzo sie ciesze Asiu :hug: Teraz juz wszystko bedzie dobrze, i Tajgunia bedzie zdrowa swietowac Wasza rocznice. A prezencik dla niej masz? <roll>

Re: Tajga

: 28 paź 2014, 10:36
autor: ozon
Zosiak pisze: Tajgunia bedzie zdrowa swietowac Wasza rocznicę.
Aż tak dobrze to nie będzie, ale mam nadzieję, że jesteśmy już coraz bliżej diagnozy - nie jest łatwa ze względu na nietypowy zestaw objawów. TŻ twierdzi, że Tajga ma to po mnie, bo ja zazwyczaj też mam różne dziwne objawy, a jak już mi się zdarzyło kiedyś poważnie zachorować, to na najrzadszą postać bardzo rzadkiej choroby :mimbla: No, ale ja mu tłumaczę, że to się w żadnym wypadku tak nie dziedziczy <mrgreen>

Prezenty były nawet dwa, ale obydwa już, kurczę, wręczone - i LUI, i fontanna <mrgreen> Chociaż... jakaś nowa, zakitrana w szafie zabawka się na pewno znajdzie... :-D

Re: Tajga

: 28 paź 2014, 13:36
autor: Dominikana
Trzymam kciukole mocno za zdróweczko <ok> <ok> <ok> Piękne prezenty... no ale zabaweczka to musi dołączyć do zestawu <lol> <lol> <lol>

Re: Tajga

: 28 paź 2014, 21:27
autor: brytona1
ozon pisze:
brytona1 pisze:Tajga jest piękna! Dodawaj więcej zdjęć tej śliczności :-D <serce>
Miło mi, że do nas zajrzałaś (pierwszy post!) :-D Ze zdjęciami trochę u nas ostatnio słabo, ale już niedługo będzie bardzo dobra okazja, żeby kilka wstawić <gwiżdże>
To czekam w takim razie na tę okazję :))

Re: Tajga

: 29 paź 2014, 08:35
autor: ozon
Dokładnie rok temu TŻ wrócił z nocnej zmiany z kotem w plecaku. Jaki to był dla mnie szok <shock> TŻ do dzisiaj się ze mnie śmieje, że wyskoczyłam z łóżka w ułamku sekundy i nie zadawałam żadnych pytań, tylko natychmiast wpadłam w tryb zadaniowy. Kuweta! Z czego zrobić kuwetę? Woda! Jedzenie! Spożywczy już otwarty? Dobra! Pędzę! Na pewno coś mają!

Do sklepu zoologicznego wpadłam chyba ze dwie sekundy po otwarciu z obłędem w oczach: Mam młodego kota! Potrzebuję wszystkiego! :mimbla:

A najbardziej to mi się chce śmiać z tego, że wszyscy, ale to wszyscy, nam mówili: ten kot już u was zostanie. A my: nie, nie, w żadnym wypadku, zaszczepimy, wysterylizujemy i takiego zaopiekowanego oddamy w dobre ręce. Taaaaaaa... Oddamy.....

A po całym roku mam taką jedną refleksję, że ten kot nie powinien nazywać się Tajga, ten kot powinien nazywać się Rewolucja <mrgreen>

Jakość fotki skandaliczna, ale na więcej mojej starej komórki nie było stać. Tajga pierwszy raz rozłożyła się beztrosko na podłodze. Jak ja się wtedy cieszyłam!

Obrazek

Tutaj dowód na to, że drapak służy nie tylko do drapania, można też udowodnić pańciowi, że koteczek nie jest taki gruby jak się pańciowi wydaje

Obrazek

Chyba widać, że mam talię osy, nie?

Obrazek

Re: Tajga

: 29 paź 2014, 08:37
autor: yamaha
<lol> Ale cudna fotka w tym LUI, to istna talia osy <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Wielu kolejnych wspolnych lat Wam zycze :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: