Strona 69 z 206

Re: Tajga

: 30 paź 2014, 20:17
autor: PyzowePany
Ostatnio jestem w czarnej d... na forum :(((( Ale do pięknej Tajgi muszę, no muszę zajrzeć! Zwłaszcza, że taka wspaniała okazja i rocznica do świętowania :winko: ! W życiu jednak nie ma przypadków, Tajga była wam pisana :kotek: :kwiatek: :kwiatek:

Tajguniu jesteś boska, a to zdjęcie na balkonie rozbawiło mnie do łez i skutecznie poprawiło humor <rotfl>

Re: Tajga

: 30 paź 2014, 23:07
autor: ozon
Uleńko :kiss: bardzo nam miło, a Tajdze zwłaszcza :-D

Re: Tajga

: 31 paź 2014, 10:00
autor: Kasik
Zdroweczka ślicznej Tajdze życzymy :kotek: :kiss:

Re: Tajga

: 31 paź 2014, 16:07
autor: Danusia
Ja tez przyłączam się do najserdeczniejszych i najcieplejszych życzeń dla wspaniałej koteczki i jej wspaniałej rodzinki :ok: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Prześliczna koteczka <serce> łatki ma rewelacyjne <zakochana> <zakochana>
Ja też nie sadziłam jeszcze nie tak dawno ,ze takie futerko może zrobić taki wielki przewrót w naszym życiu <lol> i w ten sposób mamy dwa kocie skarby <mrgreen>

Ze zdrowiem też wszystko się poukłada po prostu MUSI :ok: pomalutku :-) wszystko będzie dobrze <ok> <ok> <serce> <serce>


My też wiecznie walczymy o Kolorusia :-)

:kotek: :kotek: :kotek: <serce> :kiss: :kwiatek:

Re: Tajga

: 31 paź 2014, 18:47
autor: Aga12
Ależ ona ma piękne,kolorowe łatki!! <shock> <zakochana>
Cudo,po prostu cudo.Tylko niech to cudo,wraca szybko do zdrowia i nie denerwuje swojej pańci. ;-))

Re: Tajga

: 02 lis 2014, 11:14
autor: ozon
Kasiu, Danusiu, Agnieszko :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Po piątkowej wizycie diagnoza jest taka - najprawdopodobniej wszystkiemu winien jest stres związany z remontem piętro niżej. Dzisiaj kończymy antybiotyk, od jutra Tajga ma dostawać Venter (plus kontynuacja Vetomune) i czekamy na rozwój sytuacji.

Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej się zastanawiam nad konsultacją u innego weta. Poradźcie mi, proszę, czy taka konsultacja wyłącznie na podstawie wyników i opisu, bez kota, ma jakikolwiek sens? Bardzo nie chciałabym ciągnąć gdzieś Tajgi (dokładając jej kolejnego i to potężnego stresu) tylko po to, żeby usłyszeć, że objawy są nietypowe.

Re: Tajga

: 02 lis 2014, 12:34
autor: Aga12
Jeżeli uważasz,że lepiej będzie skonsultować jeszcze diagnozę u innego weta to zrób to.Ja,znając siebie i moje przewrażliwienie, chyba bym tak zrobiła,gdyby mi taka myśl po głowie chodziła.
Tak na wszelki wypadek,żeby sobie nie wyrzucać,że mogłam zrobić coś aby kotu pomóc a nie zrobiłam.Tylko musisz się liczyć z tym,że drugi wet,może potwierdzić diagnozę ale może też postawić inną.I co wtedy, komu zaufać? :-|
No i oczywiście,że ta druga konsultacja to bez Tajgi.Nie ma sensu dokładać jej stresu.No chyba,że drugi wet się uprze,że on absolutnie musi kota zobaczyć.To mówi się trudno,trzeba Tajgę zapakować i dowieźć.

Re: Tajga

: 02 lis 2014, 12:45
autor: ozon
Aga12 pisze:Tylko musisz się liczyć z tym,że drugi wet,może potwierdzić diagnozę ale może też postawić inną.I co wtedy, komu zaufać? :-|
Otóż to :((((

Popytam jeszcze, pomyślę do kogo iść, jak się da, to może zaczekam aż TŻ wróci z trasy, bo ja to jestem panikara, a on to taka "siła spokoju" jest.

Re: Tajga

: 02 lis 2014, 15:11
autor: Betuś
Moze poprosilabys weta o wizytę w domu? Wiem, ze u nas jest taka możliwość. Osobiście uważam, ze lekarz powinien zbadać kota: osłuchac, zmierzyć temp, zbadać brzuszek itp.
Zycze Tajguni dużo zdrowia i jak najmniej stresów.

Re: Tajga

: 02 lis 2014, 15:28
autor: ozon
Betuś, z tego, co wiem u mnie w mieście tylko jeden wet robi wizyty domowe. A jeśli chodzi o badania, to oczywiście tak, masz zupełną rację, ale mnie na razie chodziłoby o tylko o opinię innego weta. Gdyby leczenie miałoby być ewentualnie korygowane, to oczywiście normalnym trybem - najpierw wizyta z kotem, badania itd. :-)