Strona 69 z 185
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 07 gru 2014, 20:58
autor: Betuś
U nas tez pomogło wspólne jedzenie. Miski stawiałam coraz bliżej.
Madziu

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 07 gru 2014, 23:07
autor: Malena
Dziewczyny dziękuję za wsparcie

trzymajcie dalej kciuki bo ciągle jesteśmy daleko od "dobrze". U nas jeszcze nie da się zastosować metody z jedzeniem bo po pierwsze Yoguś nie jest łakomczuchem i jedzenie nie kojarzy mu się z jakąś wielką przyjemnością, a po drugie jest tak zestresowany nową sytuacją że nie chce jeść (tylko jak Yoguś zapomni o istnieniu Carmelki dziubnie troszkę mięska, ale mikroskopijne ilość, przy Carmelce jest tak spięty że nie zjada nic). Dziś byłam u wetki po coś na uspokojenie (nie dla mnie, dla Yogusia) i dostałam jakieś kapsułki z walerianą i czymś tam jeszcze, wyciska się je prosto do pysia. Yoguś omal nie zwymiotował (chyba było to bardzo niedobre bo zaraz po tym zjadł prawie całe mięsko żeby zabić ten smak w pysiu) mam wrażenie że troszkę po tej kapsułce wyluzował. Ale dobrze nie jest.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 07 gru 2014, 23:15
autor: Miss_Monroe
Spokojnie, dla kocurka to duża zmiana w życiu. Potrzebuje czasu aby oswoić się z nową sytuacją i nową "lokatorką" . Nic na siłę, niech kotki przyzwyczają się do swoich zapachów, a wychodząc z domu niech każdy na początku będzie w "swoim pokoju" :-) Polecam Feliway do kontaktu, ale preparat najlepiej włączyć ok. tydzień przed pojawieniem się nowego kotka, aby feromony zaczęły działać.
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 07 gru 2014, 23:24
autor: Malena
Dziękuję Miss Monroe, Feliway w naszym kontakcie gości już od trzech tygodni, albo na Yogusia słabo to działa albo jednak działa tak jak powinno (tylko w takim bądź razie nie umiem sobie wyobrazić co by było gdyby nie było tych feromonów w kontakcie)
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 07 gru 2014, 23:26
autor: Becia
Malenko
Oby się szybko poukładało <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 07 gru 2014, 23:31
autor: Miss_Monroe
Malena będzie dobrze, zobaczysz. Daj im czas

Musisz uzbroić się w cierpliwość, poświęcać dużo czasu obu kotom, szczególnie Jogisiowi i myśleć pozytywnie! A ja napiszę za jakiś czas "A nie mówiłam" <mrgreen>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 08 gru 2014, 00:20
autor: Szopi
Wiesz Miss, jak człowiek czyta o cudzym dokoceniu, to sobie myśli, a tam kilka dni i już po sprawie, a ten, który na własnej skórze to przechodzi, ma wrażenie, że te kilka dni to wieczność, zwłaszcza, jak chce się dobrze, jak człowiek dmucha i chucha na te futerka i przeżywa to razem z nimi.
Musimy wszyscy razem dać radę i damy, Carmelka to spokojny kotek i wierzę, że udzieli się to także Yogulinkowi, jego kocurkowy mały rozumek wreszcie wszystko zrozumie i zobaczy, że pasują do siebie jak ulał, ale tutaj potrzeba duuuużo czasu.
Moja Myszka
<ok> <ok>
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 08 gru 2014, 08:24
autor: yamaha
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> nie puszczam,

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 08 gru 2014, 08:52
autor: Fusiu
<ok> <ok> <ok> <ok> ja też trzymam cały czas
Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 08 gru 2014, 08:58
autor: elwiska3
Yogisiu kciuki mocne zaciskam koteczku za Ciebie <ok> <ok> <ok>
za koteczkę maleńką też <ok> <ok> <ok>
Żeby się dogadali <ok>