Strona 70 z 213
: 10 lis 2012, 11:20
autor: EwaL
Łooo matuchno, jaki on piękny! Wzrok rozbrajający. Masz szczęście, że ,mieszkasz w miarę daleko ode mnie, bo istniałoby ryzyko kidnapingu a raczej kociopingu <lol> Wymiziaj Edzia od e-ciotki Ewy. No cóż, zazdroszczę nadal. <mrgreen>
: 10 lis 2012, 11:20
autor: SHEszunia
Taaaaak, Edunio byl z dostawa do domciu
Julcik czekam <lol>
Ewciu jak sie tylko Edunio w miare poczuje jak w.domku to bede go miziac ile wlezie, ofkors Midusie.tez, na tyle ile pozwoli
Soorka za literkowki czy literki przestawione, na telefonie wisze
: 10 lis 2012, 11:28
autor: EwaL
Zostaw ten telefon i komputer, weź się naciesz Edziem (i Midusią) i później zdasz obowiązkową relację.
: 10 lis 2012, 11:29
autor: margita
jejciu ... jaki boski widok ... Edziu jesteś piękny ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Midusiu nic się nie martw ... Pańcia dalej Cię mocno kocha, a z Edziem będziesz miała dużo fajnej zabawy i przyjaźni ... zobaczysz <serce> i nudy na pewno nie będzie .... <mrgreen>
She cierpliwości ... wszystko będzie dobrze .... widzę, że tempo u Ciebie ekspresowe ...
u mnie na wąchanie w pierwszy dzień nie było szansy - tylko agresja ze strony rezydenta ... ale on dużo starszy był od małej ... i dlatego to dłużej trwało ... a teraz wspólne zabawy obowiązkowo ... <mrgreen> zaczepianki, ganianki, wspólne wylizywanki futerka <serce> <serce> <serce>
głaski dla obojga

: 10 lis 2012, 11:56
autor: yamaha
O rany jak ja kocham poinciki <zakochana>
Fotka sliczna, a Edziu to juz w ogole cudenko.

dla obu futerek !
: 10 lis 2012, 12:04
autor: SHEszunia
Dziekujemy.. Edunio sie wlasnie schowal w lozku.... Midusia lezy w przedpokoju.. Dokocanie wcale nie jest mile...

: 10 lis 2012, 12:49
autor: Agnes
o jejku! moja Lumcia pół roku temu wyglądała tak samo <serce> uwielbiam

: 10 lis 2012, 13:01
autor: margita
SHEszunia pisze:Dziekujemy.. Edunio sie wlasnie schowal w lozku.... Midusia lezy w przedpokoju.. Dokocanie wcale nie jest mile...

no nie jest ...
też to przeżyłam ... strach, obawa, zwątpienie ...
ale zaufaj nam dopiero co dokoconym .... to na szczęście minie, uzbrój się w cierpliwośc ...
niestety nie da się tego przyspieszyc ... jeśli koty będą tą sytuacją bardzo zmęczone i Ty również - to je odseparuj ... i powoli, pomalutku dawaj im się ze sobą i z zapachem oswajac ...
jak coś to pytaj - pomożemy ... <mrgreen>
: 10 lis 2012, 13:12
autor: SHEszunia
na chwilę obecną to nie wiem, jak dużo mogę Midusi pozwolić.... Wygląda to tak, że ona za nim biega, niby go wąchnąć próbuje, ale jak ten się odwraca to syk jest i odskok w tył... Bscznie siedzi i go obserwuje a jak się Eduś zbilży troszkę nawet nie specjalnie do niej to charkot syk i zęby na wieszku... Parę razy próbowała też z pazurami wyskoczyć do niego, ale moje "nie wolno" podziałało... Póki co ona śpi w jednym a on w drugim pokoju. Poza tym jak podchodzę do kotki i chcę ją pomiziać to mnie ofurkuje.....

: 10 lis 2012, 13:21
autor: margita
to powiem Ci że i tak nie jest źle ... <mrgreen>
ja miałam 100x gorzej ...
to dobrze że sobie śpią w osobnych pokojach ... pomalutku będzie coraz lepiej ...
ja miałam jeszcze osobne kuwety i miseczki do jedzenia - aby stresu było jak najmniej ...
teraz miseczki są w tym samym miejscu, jedzą razem obok siebie ...
zostawiłam jednak dwie kuwety bo mój Bronuś strasznie jest delikatny jeśli idzie o czystośc kuwety ...
jak po czasie schowałam jedną ... to czasem próbował załatwiac się w umywalce bo kuweta już pachniała nie tak ... (a tydzień nawet nie minął ...)
teraz są dwie i problem zniknął ... korzystają raz z jednej raz z drugiej ... :-)