Pepe Pan Kot z hodowli Zguba Elfów*PL
- BRI van Doro
- Hodowca
- Posty: 164
- Rejestracja: 14 paź 2011, 16:26
- Hodowla: Cats van Doro*PL
- Kontakt:
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Pepe jest kapitalny i może będzie mieć towarzysza, bo u Kamiko będą niedługo młode koty. Wiem, bo też śledzę tę hodowlę i jestem tak samo zakochana w kotach Mazurii. Kocury tam są po prostu "obłędne"! Bartalameo <serce> <serce> <serce> i River <shock> <zakochana> .Wiola_84 pisze:<roll> Jest tu na forum dziewczyna o pseudo Kumiko lub Kamilko prowadz hodowle... bo ja chciałam powiedzieć że... <zakochana> zakochałam się w jej kotkach a szczegolnie w tym ktorego ma na zdjęciu w avatarze.
Piękne ma te kociaki prawda?
Zachorowałam na pięknego Pointa chyba tak się nazywa to umaszczenie <serce> <rotfl> oj źle chyba ze mną.... hihihihi
)
Głaski dla Pepe!
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Wiola_84
- Posty: 97
- Rejestracja: 25 lut 2012, 19:48
witam,
dziewczyny mam pytanie <?>
No więc zauwazyłam że mojemu kociakowi ropieją oczka ale były to dośćmałe ilości a ja przemywałam mu te oczęta przegotowaną wodą tak jak przemywa się małym dzieciom od zewnątrz do wewnątrz jednak dzisiaj miałam wrazenie ze wydzieliny było więcej
Obejrzałam malucha dokładnie, oko piękne przejrzyste, błonka nie zaczerwieniona "na swoim" miejscu hm czy to może być jakaś reakcja na zmianę środowiska w końcu maluch jest z nami dopiero tydzień <?>
Cz powinnam sie niepokoic i isc do weta?
dziewczyny mam pytanie <?>
No więc zauwazyłam że mojemu kociakowi ropieją oczka ale były to dośćmałe ilości a ja przemywałam mu te oczęta przegotowaną wodą tak jak przemywa się małym dzieciom od zewnątrz do wewnątrz jednak dzisiaj miałam wrazenie ze wydzieliny było więcej
Obejrzałam malucha dokładnie, oko piękne przejrzyste, błonka nie zaczerwieniona "na swoim" miejscu hm czy to może być jakaś reakcja na zmianę środowiska w końcu maluch jest z nami dopiero tydzień <?>
Cz powinnam sie niepokoic i isc do weta?
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Przede wszystkim nie "moczyć" oczu. Jeśli wydzielina jest żółta, bądź zielona, wet konieczny bez względu na jej ilość. Jeśli tylko sucha wydzielina po nocy w kącikach oczu (może być taka bordowa, ale ma zasychać), albo czyste łezki po jedzeniu, należy je usunąć chusteczką higieniczną, bez moczenia i rozpulchniania śluzówek. Przy założeniu oczywiście, że śpioszki są jedynie w kącikach, i tylko z kącików je usuwamy, żadnego "wycierania" spojówek.
Zmiana domu to zawsze stres dla kota, bez względu na to, jak świetnie by się nie zachowywał.
Zmiana domu to zawsze stres dla kota, bez względu na to, jak świetnie by się nie zachowywał.
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Wiola_84
- Posty: 97
- Rejestracja: 25 lut 2012, 19:48
Uffff,wiec jestem uspoojona, wydzielina nie ma ani żółtego koloru ani zielonego i własnie rzuciałam się na opisanie "problemu" a nie poszukałam watku o ropiejących oczkachna szczęscie już się [shadow=red]dokształciłam w wątku zdrowie.[/shadow]Dorszka pisze:Przede wszystkim nie "moczyć" oczu. Jeśli wydzielina jest żółta, bądź zielona, wet konieczny bez względu na jej ilość. Jeśli tylko sucha wydzielina po nocy w kącikach oczu (może być taka bordowa, ale ma zasychać), albo czyste łezki po jedzeniu, należy je usunąć chusteczką higieniczną, bez moczenia i rozpulchniania śluzówek. Przy założeniu oczywiście, że śpioszki są jedynie w kącikach, i tylko z kącików je usuwamy, żadnego "wycierania" spojówek.
Zmiana domu to zawsze stres dla kota, bez względu na to, jak świetnie by się nie zachowywał.
bardzo dziękuję za odpowiedz, nie będę już kotka męczyć wycieraniem mu oczek zwilzonym wacikiem.
Niemniej jednak będę go miała na oku <mrgreen>
Jeszcze raz dziekuje <pokłon>
- Wiola_84
- Posty: 97
- Rejestracja: 25 lut 2012, 19:48
Po obserwacji malucha stwierdzam, że przedwcześnie się zmartwiłam bo oczka wyglądają prawidłowo a moja wcześniejsza "ropka" to poporstu "śpiochy" <rotfl>
Musze przyznać, że mam bardzo cierpliwego kotka bo choć wielkiem porównywalny jest z moim prawie 2 letnim synkiem to w ich wspólnych zabawach Pepe wykazuje się prawdziwą "mądroscią" ja za to jestem na baczność przez cały okres zabawy.
Kociak w ostatnich dniach odrył drapak <klaszcze> jeszcze niechetnie z niego korzysta ale od czasu do czasu podchodzi,podrapie... <ok>
Kilka dni temu była u mnie znajoma, zachwycała się kociakiem a ten jakby na zawołanie zaczął przed nią paradować, potem wygłupiać się, skakaćwmiejscu jak piłeczka, gonić za ogokiem <shock> now szoku byłam <mrgreen> a znajoma z tych co kotów - niet - nagle ze łzami w oczach "jesssu, on jest boski,nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze" po czym nastąpiła seria
głasków na które mój Pepuś zareagował prawdziwym łaszeniem i prężeniem się - chyba ją polubił <lol>
W ogole ten mój maluch to towarzyski kociak, wita gości w drzwiach, pózniej chowa się w jakimśkącie by za chwile znowu daćo sobie znać <lol>
Ok koniec przynudzania...
Oto zdjęcia - miłego oglądania
Powiedzcie mi cote nasze ktoki mają z leżeniem na komputerze??


a tutaj tak mi dobrze kiedy mój Pan mnie głaska, pomrucze mu doucha za to ...

na drapaku jestem niczym Pan mieszkania,widzę wszystko i wszystko mogę mieć po kontrolą

Musze przyznać, że mam bardzo cierpliwego kotka bo choć wielkiem porównywalny jest z moim prawie 2 letnim synkiem to w ich wspólnych zabawach Pepe wykazuje się prawdziwą "mądroscią" ja za to jestem na baczność przez cały okres zabawy.
Kociak w ostatnich dniach odrył drapak <klaszcze> jeszcze niechetnie z niego korzysta ale od czasu do czasu podchodzi,podrapie... <ok>
Kilka dni temu była u mnie znajoma, zachwycała się kociakiem a ten jakby na zawołanie zaczął przed nią paradować, potem wygłupiać się, skakaćwmiejscu jak piłeczka, gonić za ogokiem <shock> now szoku byłam <mrgreen> a znajoma z tych co kotów - niet - nagle ze łzami w oczach "jesssu, on jest boski,nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze" po czym nastąpiła seria
W ogole ten mój maluch to towarzyski kociak, wita gości w drzwiach, pózniej chowa się w jakimśkącie by za chwile znowu daćo sobie znać <lol>
Ok koniec przynudzania...
Oto zdjęcia - miłego oglądania
Powiedzcie mi cote nasze ktoki mają z leżeniem na komputerze??


a tutaj tak mi dobrze kiedy mój Pan mnie głaska, pomrucze mu doucha za to ...

na drapaku jestem niczym Pan mieszkania,widzę wszystko i wszystko mogę mieć po kontrolą

