Rysiek obchodził kilka dni temu kociemnastkę
ale była imprezaaa
razem pod sufitem mamy równo
patrz i ucz się, służba nawet i tu też przyjdzie ;)
o widzisz?? patrz, idą, minę wyniosłą zrób jak ja, nie patrz na nich

zaraz bedą skakać koło nas

i może dadzą miecho!!! mięsio.... MIAUUUU
się wyleguję w przesianych promykach słońca... sie zasłużyło na loozik popołudniowy jak sie tak pohasało o czwartej nad ranem...
wiem, że was moje stopy rozczulają, wiem...
a kuku
i moja stopa w zblizeniu... podkulę paluszki, żeby jeszcze bardziej rozczulić... moze mięcha dadzą???? MIAUUUUU
jestem PIĘKNA KOCICZKA CZAROWNICY

i jakie mam oczy - błyszczoczy... pomarrrańczowe... tak na halołin już hoduję ;)
a od ludzkiej strony...
sierści codziennie tony się zbiera teraz jak ta tempperatura taka zmienna i koty nie są pewne czy się wziąć i wylenić czy moze jeszcze poczekać z tym..., na drapaczku jest pluszowa podusia, obłazi koszmarnie... - muszę zainwestować w furminator, chociaż przy Ryśku to się chyba rozpłączę jak mi go przyjdzie "przeczesać", ale może to jemu bedzie z pożytkiem.....
a tak ogólnie to popatrzcie jak to sie kocięta zmieniają, Nina wyglada jak kocica dorosła normalnie, takie to było chucherko na karmie TOTW a teraz jak musi jeść weterynaryjnego Royala, to mimo dozowania boczki się zaokrągliły...
głaski dla wszystkich kociambrów kociastych i kotowatych a również i dla zakoconych
