Jeffrey

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
mevik
Posty: 124
Rejestracja: 25 sty 2011, 17:40

Post autor: mevik »

WOW!!! Najlepsze jest ostatnie zdjęcie!!! Jaki on piękny :-)
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Świetne <lol>
Marina
Posty: 553
Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24

Post autor: Marina »

Jasna sprawa, każdy facet po robocie leży brzucholem do góry <mrgreen>
Wniosek z tego płynie taki, że Jeffrey to stuprocentowy facet <lol>
:kotek: dla śliczniaka.
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

sie chłopak narobił <lol>
super :ok:
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Post autor: Aga12 »

Bardzo się cieszę,że się Wam Jeffreyek podoba.
A co do samego Jeffa,to cóż,nie ma lekko u nas hydraulik.Codziennie musi sprawdzić odpływy w wannie,2 umywalkach,brodziku i bidecie.Ma co robić chłopak,więc po skończonej robocie zwykle zasypia na stanowisku pracy,co widać na ostatnim zdjęciu. :-)
Awatar użytkownika
damianos
Posty: 230
Rejestracja: 14 lut 2011, 20:31

Post autor: damianos »

Swietne .
Awatar użytkownika
Matyldonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 869
Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Matyldonka »

Mi też, mi też sie podoba!! :ok:
Awatar użytkownika
Elwira
Posty: 889
Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04

Post autor: Elwira »

Jeffrey jest cudny z tá pozá. Wygláda jak dziecko lezáce w wozeczku z wyciagnietymi nózkami :). Super zdjécia :)!!! :kotek:
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Post autor: Aga12 »

Dzisiaj bez zdjęć,ale za to Jeffrey miał tak emocjonujący dzień,że niestety ale zdjęcia by go chyba dobiły.
Mąż wyjechał i do końca tygodnia go nie bedzie,postanowilyśmy więc z córką,że na ten czas przeprowadzimy się do moich rodziców,zaledwie 4 ulice dalej,oczywiście,zeby nie biegać do domu w celu doglądania Jeffa,Jeff pojedzie z nami.No,więc rano zawiozłam córkę do szkoły,a Jeffreya z kuwetą i całym jego ekwipunkiem do mojej mamy.Rozpakowałam tam wszystko,wypusciłam Jeffreyka z transportera,ale wcale nie chciał wyjść.Jak już wyszedł to po minucie był z powrotem w transporterze z miną pt."Zabierz mnie stąd do domu".Później było coraz gorzej,miałczał,dyszał,ale nie chciał nic pić,ani jeść.Jak pojechałam po córkę do szkoły,to już nie miałczał i nie piszczał,tylko płakał.Mama nawet dzwoniła do mnie,żebyśmy szybko przyjeżdżały,bo ona tego słuchać nie może.Ogólnie kot był przerażony i zestresowany.O 14:00 się poddałam,kot dyszał coraz bardziej,ale odmawiał konsekwentnie picia,niby chodził po domu,ale cały był spięty,niespokojny,więc stwierdziłąm,że nie ma co go na siłę przełamywać.Zapakowalam Jeffreyka z powrotem wraz ze wszystkimi akcesoriami i jazda do domu.A w domu,jakby mi ktoś kota odmienił.spokojny,wyluzowany,wypił prawie na raz miske wody i właśnie leży wtulony we mnie.Jak widać Jeffrey jest kotem bardzo domowym <lol>
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Dobrze zrobiłaś, że zabrałaś go do domu. Po co miał się biedak męczyć :kotek: a tak przynajmniej macie chwile błogiego lenistwa <roll>
Zablokowany