Strona 74 z 299

: 16 lip 2012, 10:35
autor: Ania_83
Tośku, gratuluje udanego wyjazdu i odznaczenia. Możesz być z siebie dumny <mrgreen>
Śliczne zdjęcia Ci mamunia porobiła :kotek:
No i muszę Ci powiedzieć że Ty już duży prawie dorosły kociak jesteś :-P

: 16 lip 2012, 10:54
autor: Bartolka
Zasmakował wszystkimi zmysłami świat w większych rozmiarach <mrgreen> Tosiek ma w sobie tyle uroku <zakochana> Zuza :-) nie bałaś się, że nagle gdzieś czmychnie np. za jakimś ptakiem? Kot wydaje mi się tak nieprzewidywalny, że chyba bym się nie zdecydowała na plenerowe eskapady bez zabezpieczenia... :kotek:

: 16 lip 2012, 14:52
autor: kotku
W imieniu autora dziękuję jak zawsze za same komplementy pod jego adresem :-) Sam Ninja zniknął i zamiast niego pojawił się Pluszowy Kotek Przytulaj, mamy więc chwilę spokoju od szaleństw, wariactw i ciągłej kociej partyzantki <lol> :kotek:

Bartolka, wiesz co, trochę się bałam. Ale ogród cały zamknięty, z solidnym płotem. Oczywiście, dla Tośka przeskoczenie takiego płotu to tylko trochę treningów, ale na szczęście już za pierwszym razem udowodnił nam, że aż taki odważny to on nie jest i lubi być blisko domu. Siedział głównie w swoich ulubionych iglakach albo wąchał kwiatki ;-)) Ja co chwilę (ku zniecierpliwieniu pozostałych domowników, "w końcu to kot a nie bobas") biegałam i patrzyłam czy aby na pewno Tosiek łazi tylko po ogródku. Ale na pewno tylko tam łaził. Sam wracał do domu, trafiał do miski, kuwety i na kanapę. Odpukać, odrobina zaufania mu nie zaszkodziła, do ulicy daleko...

Zastanawia mnie tylko jak duże znaczenie dla kota ma ich miejsce pobytu? Obserwuję, że w każdym z "domów" Tosiek ma inny charakter. U Teściów, gdy hasa po ogrodzie to jest kot niedostępny, dziki, nie dający się nawet pogłaskać, skaczący po wersalkach, łażący samopas, mało jedzący... W domu jest ruchliwy, biega, ale również przyjdzie pomruczy czasami, śpi dużo, gania za muchami - jest taki wesoły, łazi za mną krok w krok zwłaszcza w kuchni, ale też za przytulajski nie jest. A tu w pracy, to by się tylko przytulał i przytulał. I głaskał i mruczał... ja nie wiem od czego to zależy :) ?

: 16 lip 2012, 21:02
autor: Agnieszka7714
O matko jaka historia. Czytałam z zapartym tchem jakby to kryminał jaki był. Fajowo piszecie :ok:

: 17 lip 2012, 00:24
autor: Agnes
Drogi Tośku! kocham Twoje opowieści :ok: Mogłabym Cie czytać i oglądać godzinami <mrgreen> jesteście świetni! pozdrawiam serdecznie i głaski przesyłam :kotek: btw. ale z tym zastojem w pisaniu do końca wakacji to chyba żartujesz <gwiżdże>

: 17 lip 2012, 11:45
autor: Kamiko
Wiesz co Tośku ale w wakacje to dzieci jeżdżą na dłużej do dziadków <mrgreen>

: 17 lip 2012, 12:29
autor: Miss_Monroe
Kamiko pisze:Wiesz co Tośku ale w wakacje to dzieci jeżdżą na dłużej do dziadków <mrgreen>
No właśnie, całe dwa miesiące rodzice powinni Ci pozwolić spędzić z dziadkami.. a nie tak szybko kończyć Twoje "rumakowanie" <lol>

: 17 lip 2012, 12:43
autor: Snusia
<mrgreen> fotoreportaż bombowy
Tosiek Ty jestes przeuroczy NINJA <lol> przyczajony tygrys i ukryty smok
<serce> uwielbiam tego futrzaka

: 17 lip 2012, 12:54
autor: Joanna P.
Tosiek w każdym ze swoich wcieleń jest jedyny i niepowtarzalny <serce> :kotek:

: 17 lip 2012, 14:30
autor: yamaha
Tomislawie, jestes WIELKI !
Nic dodac, nic ujac <pokłon>