U nas adapatacja nowej Panienki przeszła niesłychanie płynnie. Już drugiego dnia razem jadły i bawiły się. Trzymam kciuki, by u Ciebie też szybciutko poszło
Eddy & Kronos - nasi Królowie świata
- Lazy Town PL
- Hodowca
- Posty: 6
- Rejestracja: 10 paź 2012, 07:45
- Hodowla: Lazy Town*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Grójec
- Kontakt:
- SHEszunia
- Posty: 1421
- Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: lubuskie
hahahahahaha świnie są wrzechobecnebahi pisze:<tańczy> <tańczy> <tańczy>
postępy super! fajnie razem wyglądają!
I widzę, że świnie wróciły <lol> oczywiście przy miskach się znalazły <lol>
A Midusia przecież musi jeszcze poprychać na małego aby mu pokazać kto w domu rządzi!
- SHEszunia
- Posty: 1421
- Rejestracja: 24 lip 2012, 11:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: lubuskie
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Raczej nie powinnaś jej zamykać. Oni ustalają sobie teraz pozycję w stadzie. Będą się tłuc, to normalne. Musisz reagować w ostateczności, jak będziesz widziała, że jest niebezpiecznie. Wiem, że widok tłukących się kotów jest bardzo niemiły ale co zrobić. Mnie też serce bolało, ale zgodnie z radami tylko obserwowałam. Może raz zdarzyło się, że musiałam interweniować.
- Lazy Town PL
- Hodowca
- Posty: 6
- Rejestracja: 10 paź 2012, 07:45
- Hodowla: Lazy Town*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Grójec
- Kontakt:
SHEszunia zastosuj może moją technikę, gdy wprowadzałam Polę do domu, w którym rządził Tosiek. Po prostu na 2-3 dni zamknęłam Polę w oddzielnym pokoju. Tosiek czuł jej obecność za drzwiami. Oboje wąchali się przez drzwi, które stopniowo coraz szerzej uchylałam, żeby koty mogły na siebie popatrzeć i powąchać swoje noski. Drzwi uchylałam tylko na taką szerokość, aby żadne z kotów nie przeszło na terytorium drugiego. Trzeciego dnia Pola sama wyszła na mieszkanie. Tosiek na nią kilkakrotnie prychał, ale trwało to dosłownie tylko pół dnia.
Dobrze byłoby, gdybyś głaskała na zmianę jedno i drugie ze swoich kotów, by oswajały się wzajemnie ze swoimi zapachami. Możesz też dać jednemu i drugiemu do pokoju jakąś rzecz, która pachnie jednym i drugim kotem, ale nie zamykaj żadnego z nich w ograniczonej przestrzeni. Myślę, że taka technika powinna szybko zaskutkować.
W przypadku Abijane miałam zamiar zrobić podobnie (jak z Tośkiem i Polą) i ulokowałam ją u nas na noc w sypialni. Rano, gdy otwierałam drzwi, Tosiek i Pola stali pod drzwiami, a Abisia jak gdyby nigdy nic wyszła spokojnie z pokoju i czuła się, jak u siebie. Tosiek kilka razy poprychał na Abisię, za to Pola zaakceptowała ją natychmiast :-)
Trzymam kciuki za zgodę Twoich kociastych. Będzie dobrze
Dobrze byłoby, gdybyś głaskała na zmianę jedno i drugie ze swoich kotów, by oswajały się wzajemnie ze swoimi zapachami. Możesz też dać jednemu i drugiemu do pokoju jakąś rzecz, która pachnie jednym i drugim kotem, ale nie zamykaj żadnego z nich w ograniczonej przestrzeni. Myślę, że taka technika powinna szybko zaskutkować.
W przypadku Abijane miałam zamiar zrobić podobnie (jak z Tośkiem i Polą) i ulokowałam ją u nas na noc w sypialni. Rano, gdy otwierałam drzwi, Tosiek i Pola stali pod drzwiami, a Abisia jak gdyby nigdy nic wyszła spokojnie z pokoju i czuła się, jak u siebie. Tosiek kilka razy poprychał na Abisię, za to Pola zaakceptowała ją natychmiast :-)
Trzymam kciuki za zgodę Twoich kociastych. Będzie dobrze