Strona 77 z 213

: 12 lis 2012, 09:11
autor: Lazy Town PL
Śliczne kociaki <zakochana>
U nas adapatacja nowej Panienki przeszła niesłychanie płynnie. Już drugiego dnia razem jadły i bawiły się. Trzymam kciuki, by u Ciebie też szybciutko poszło :hug:

: 12 lis 2012, 09:21
autor: bahi
<tańczy> <tańczy> <tańczy>
postępy super! fajnie razem wyglądają!
I widzę, że świnie wróciły <lol> oczywiście przy miskach się znalazły <lol>
A Midusia przecież musi jeszcze poprychać na małego aby mu pokazać kto w domu rządzi!

: 12 lis 2012, 09:26
autor: SHEszunia
bahi pisze:<tańczy> <tańczy> <tańczy>
postępy super! fajnie razem wyglądają!
I widzę, że świnie wróciły <lol> oczywiście przy miskach się znalazły <lol>
A Midusia przecież musi jeszcze poprychać na małego aby mu pokazać kto w domu rządzi!
hahahahahaha świnie są wrzechobecne :D te akurat były mojej Nastki <mrgreen>

: 12 lis 2012, 10:15
autor: SHEszunia
Eh dziewczyny... Miduni odbiło. prychanie jakoś się nasiliło, ganiała małego i do łapoczynów doszło.... wpakowałam jej kocyk Eddusia do transportera i ją zamknęłam... samo siedzenie tam powoduje furki i charki.... Ale maleńki przynajmniej bezpieczny jest ;-(

: 12 lis 2012, 10:22
autor: Becia
Raczej nie powinnaś jej zamykać. Oni ustalają sobie teraz pozycję w stadzie. Będą się tłuc, to normalne. Musisz reagować w ostateczności, jak będziesz widziała, że jest niebezpiecznie. Wiem, że widok tłukących się kotów jest bardzo niemiły ale co zrobić. Mnie też serce bolało, ale zgodnie z radami tylko obserwowałam. Może raz zdarzyło się, że musiałam interweniować.

: 12 lis 2012, 10:39
autor: Lazy Town PL
SHEszunia zastosuj może moją technikę, gdy wprowadzałam Polę do domu, w którym rządził Tosiek. Po prostu na 2-3 dni zamknęłam Polę w oddzielnym pokoju. Tosiek czuł jej obecność za drzwiami. Oboje wąchali się przez drzwi, które stopniowo coraz szerzej uchylałam, żeby koty mogły na siebie popatrzeć i powąchać swoje noski. Drzwi uchylałam tylko na taką szerokość, aby żadne z kotów nie przeszło na terytorium drugiego. Trzeciego dnia Pola sama wyszła na mieszkanie. Tosiek na nią kilkakrotnie prychał, ale trwało to dosłownie tylko pół dnia.

Dobrze byłoby, gdybyś głaskała na zmianę jedno i drugie ze swoich kotów, by oswajały się wzajemnie ze swoimi zapachami. Możesz też dać jednemu i drugiemu do pokoju jakąś rzecz, która pachnie jednym i drugim kotem, ale nie zamykaj żadnego z nich w ograniczonej przestrzeni. Myślę, że taka technika powinna szybko zaskutkować.

W przypadku Abijane miałam zamiar zrobić podobnie (jak z Tośkiem i Polą) i ulokowałam ją u nas na noc w sypialni. Rano, gdy otwierałam drzwi, Tosiek i Pola stali pod drzwiami, a Abisia jak gdyby nigdy nic wyszła spokojnie z pokoju i czuła się, jak u siebie. Tosiek kilka razy poprychał na Abisię, za to Pola zaakceptowała ją natychmiast :-)

Trzymam kciuki za zgodę Twoich kociastych. Będzie dobrze :ok:

: 12 lis 2012, 11:39
autor: asiak
Raz jest lepiej, raz jest gorzej...
Życzę Ci cierpliwości :)
Jeszcze troszkę :)

: 12 lis 2012, 11:45
autor: SHEszunia
Dobra laski :)
Eh nie ma to jak pare słów pokrzepienia :kiss: :kiss: dziekuje :)
Zamykać ich nie będę, niech sobie biegają. kiedyś im na pewno przejdzie :)
Od razu lepiej jak się czyta dobre słowa :kiss:

: 12 lis 2012, 16:09
autor: EwaL
Coś się zaniedbujesz ze zdjęciami, chcesz mieć kociaka tylko dla siebie? Nic z tego, e-ciotki czekają jak sępy!!!

: 12 lis 2012, 16:13
autor: SHEszunia
EwaL pisze:Coś się zaniedbujesz ze zdjęciami, chcesz mieć kociaka tylko dla siebie? Nic z tego, e-ciotki czekają jak sępy!!!
hahahahahahahhahahahaha poprzednia strona patrz :D dwa są? są! <gwiżdże>