Megi i Fibi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

każdy sposób wart próbowaia moim zdaiem. A leczenie weta i bioenergoterapeuty może raze skumulowane pomoże bardziej, niz kazde osobno?? POwodzenia!!
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Na pewno nie zaprzestanę stosowania metod tradycyjnych, więc nadal będzie dostawała Encorton w niskiej dawce.
Jedynie dodatkowo będziemy na nią oddziaływać.
Przestraszyłam się na pierwszej sesji, bo najpierw bioenergoterapeuta "bada" ciało rękami ( nie dotyka, ale tak przelatuje nad ciałem dłońmi.
Gdy badał mnie i doszedł do chorego miejsca aż odskakiwał, taki zawsze dostawał silny impuls, ale moje schorzenie jest dość poważne, więc było to dla mnie zrozumiałe. Przy Fibi było niestety to samo. Jak tylko przejechał dłonią nad brzuszkiem to aż skoczył. Później następuje faza przekazywania energii i chory organizm musi się na to otworzyć. U niej było z tym ciężko, bo trochę się bała. Na szczęście po jakimś czasie ustąpiła i pozwoliła grzecznie nad sobą pracować.
Wierzę, że będzie dobrze. Po wszystkim dostała jakiejś głupawki i goniła po dywanie robiąc jakby przewroty w przód przez głowę <lol> Wariacja :brzydal:
Agathea
Posty: 441
Rejestracja: 13 sie 2009, 15:05

Post autor: Agathea »

To ja tez trzymam za powodzenie i zdrówko <ok>
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

trzymajcie się :kotek: <ok>
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Powodzenia :hug: :kotek:
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Idąc tropem mimbli postanowiłam zachorować sobie weekendowo <diabeł>
Ale dzięki temu miałam w końcu chwilę, żeby chwycić za aparat :)
Chciałabym też cichutko napisać, żeby nie zapeszyć, że od 4 dni u Fibi nie ma krwi :kotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
nikaxx
Posty: 721
Rejestracja: 20 cze 2010, 11:13

Post autor: nikaxx »

Super kociaste :kotek: i tak cichutko 3mam kciuki , żeby dalej też tak dobrze było <ok>
kasia z gdyni
Posty: 492
Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
Kontakt:

Post autor: kasia z gdyni »

<ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Śliczne miśki. Głaski dla obu :kotek: I też po cichutku trzymam kciuki, żeby już tak zostało u Fibi :ok:
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Dobra Reniu- znalazłam punkt odniesienia, przy którym możemy fotografować nasze F-koty w celach porównawczych- komoda Malm <lol> Jeszcze tylko trzeba się wywiedzieć, czy Kasia i Maria mają takie same i możemy je sadzać przy szufladach i mamy foty jak przy centymetrze albo przymiarze krawieckim <lol>
Ślinię się widząc ten dywan...

A tak w ogóle to strasznie mnie cieszy bezkrwawość Fibi, ja naprawdę bardzo liczę na to, że te wizyty bioenergetyzujące jej pomogą.
Zablokowany