Strona 9 z 16

: 18 sty 2009, 11:45
autor: olska
To już lada moment ;-) Koniecznie prosimy o wieści, jak już będzie wiadomo kiedy ten dzień nastąpi!

: 23 sty 2009, 12:28
autor: Dorszka
Ja cały czas czekam cierpliwie i cichutko, ale tak obliczam, ŻE TO JUŻ JUTRO!!!!!!!!!!!!!

: 23 sty 2009, 12:34
autor: Małgosia
Trzymam kciuki za Wasze jutro!:)
Zycze Wam samych szczesliwych chwil z nowym domownikiem:)

: 23 sty 2009, 12:42
autor: Aya
Dorszka pisze:Ja cały czas czekam cierpliwie i cichutko, ale tak obliczam, ŻE TO JUŻ JUTRO!!!!!!!!!!!!!
:-) tak Dorszko :). Jutro jedziemy po naszego drugiego skarbka. W domu już wszystko przygotowane na jego wejście, my też ... jedynie Gaston będzie miał totalną niespodziankę. On zresztą chyba coś przeczuwa, dziwnie spogląda na dodatkowe miseczki i robi podchody do drugiej kuwety ;-))

: 23 sty 2009, 12:44
autor: Aya
Małgosia pisze:Trzymam kciuki za Wasze jutro!:)
Zycze Wam samych szczesliwych chwil z nowym domownikiem:)
Dziękuję Małgosiu, my już jesteśmy szczęśliwi, będziemy mieli znowu parkę <roll>

: 23 sty 2009, 13:04
autor: Kamiko
Szczęśliwej podróży kochani.
Wracajcie szybko i czekamy
na relację okraszoną fotkami <mrgreen>

: 23 sty 2009, 14:09
autor: Mago
Aya, tak bardzo się cieszę <klaszcze>
Trzymam kciuki za łagodne wejście "Nowego" kiciusia do Waszego domku i czekam na relację :-)

Pozdrawiam

: 23 sty 2009, 15:08
autor: olska
Ja też trzymam kciuki i za "młodego" i za "starego" kociaka ;-) Na pewno wszystko się ułoży cudnie! (choć czasem na to trzeba czasu).
Wiernie Wam kibicuję!

: 25 sty 2009, 21:09
autor: Mały Lew
Cudowne wiadomości. Maluszek musi być już u Was. Jak troszkę ochłoniecie to prosimy o relację z wejścia nowego domownika do Waszego domu. Ogromne kciuki za kocie relacje i wszystkiego NAJ kochani!

: 29 sty 2009, 13:35
autor: Aya
Dopiero dzisiaj trochę ochłonęłam :). Malec przybył do nas w podwójnym stresie: raz, że wcześniej zabrali mu braciszka, a dwa, że za niespełna pół dnia my się zjawiliśmy z niecnymi zamiarami by i jego uprowadzić ;-))

Jest jeszcze bardzo malutki, zwłaszcza dla nas, jako, że nasze poprzednie kociaki odbieraliśmy dopiero w wieku 4 miesięcy. Różnica jest kolosalna. Mały waży 1300 g, nazwaliśmy go Elfik.

Gaston przyjął małego z ogromnym zaciekawieniem, spokojnie i przyjacielsko. Już pierwszego dnia wylizywał go z czułością i troskliwością kociej matki :-), a mały zaczął mu na to dość szybko pozwalać , pomimo stresu jaki przeżywał, zwłaszcza przez pierwsze dni. Na samym początku ogromnie nas zmartwiło, że późnym wieczorem w niedzielę, pojawiły się u niego luźne stolce. Mogła to być reakcja na stres lub coś innego. W porozumieniu z hodowlą, odstawiłam jedzenie, dostawał tylko suchy Intestinal + Trilac. W środę rano z braku zdecydowanej poprawy , pojechaliśmy do naszych weterynarzy. Dostał zastrzyk i dopiero podjęte leczenie dało rezultaty. Dalej jest tylko na suchej karmie i dodatkowo na lekach. Jak minie okres diety, wprowadzimy znowu stopniowo mięsko, a po jakimś czasie wrócimy do RC. Mam tylko nadzieję, że te początkowe kłopoty jelitowe to tylko przejściowa niedyspozycja i wszystko się wkrótce unormuje. Trzymajcie kciuki za jego zdrowie !

Elfik jest bardzo spokojnym maluchem (przynajmniej na razie :-) ) Sporo śpi, ale w chwilach wolnych od snu potrafi pokazać, że ma sporo chęci do zabawy i gonitw i czułości.
Najbardziej mnie cieszy, że wspaniale układają się relacje z Gastonem. Często muszę osuszać małego bo wygląda jak kłębek zlepionego pierza ;-)). Gaston wylizuje go bardzo troskliwie i dokładnie przy lada okazji , z iście macierzyńską czułością .
Wczoraj zrobiliśmy mu parę zdjęć. Nie są rewelacyjne z uwagi na światło, był już wieczór.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek