Strona 9 z 13

: 21 cze 2012, 16:08
autor: asiunia0312
yamaha pisze:No to teraz dobre dozywianie i kicia bedzie cudenko !!!! <tańczy>
Zgadzam się z yamaha w 100%, a przy Was obdarzony taką miłością wydobrzeje w mgnieniu oka ;-)) [/b]

: 21 cze 2012, 16:56
autor: kotku
Czy tylko ja mam wrażenie, że Szczęściarz ma podobnego pycholca do naszego forumowego Kacpra? A może to tylko taka mina ;-))
Teraz już może być tylko lepiej pod takimi skrzydłami. Dużo głasków dla kotka :kotek:

: 21 cze 2012, 19:06
autor: yohjia
Wspaniali z Was ludzie!
I aż człowieka skręca z wściekłości, że wszyscy Jego poprzedni "właściciele" i wszyscy ludzie tego pokroju nie zostaną ukarani za to co zrobili...
A dla Was dużo ciepłych myśłi i oby Szczęściarz jak najszybciej doszedł do pełni sił :kotek:

: 21 cze 2012, 22:00
autor: margita
oj... już pięknie zadomowiony ... <mrgreen> a i Pańcia jaka zadowolona ... :-)
głaski dla ślicznoty Szczęściarza ...

: 22 cze 2012, 09:31
autor: Ania_83
Widać że z kiciem już znacznie lepiej i że przy Was czuje sie bardzo dobrze :)

: 22 cze 2012, 11:26
autor: Kamiko
Ja już widzę ogromną poprawę , dzielny chłopak :kotek:

: 22 cze 2012, 17:21
autor: Snowshoe
Jutro minie tydzień, jak nasz pieszczoch jest z nami:) I powiem jedno- nie wyobrażam sobie teraz, że miałoby go nie być. Bardzo się z nim zżyłam i to dla mnie zaszczyt opiekować się tak cudownym i mądrym kotem.
Dzisiaj musiałam wyjść, jak kicia zobaczyła, co się święci (wzięłam torebkę), zaczęła chodzić za mną jak pies. Nie odstępował mnie na krok.
Szczęściarz zdobył serca weterynarzy z kliniki. Gdy go tylko widzą, zachwycają się nim, miziają go, z daleka się z nim witają. Mówią, ze to najpiękniejszy i najgrzeczniejszy ich pacjent:)
Dzisiaj przyszła obróżka. Na razie prezentuję nie na kici. Szczęściarz będzie miał ją założoną, jak wygoją mu się rany, odrośnie sierść i zostanie wykąpany.

Obrazek

: 22 cze 2012, 21:01
autor: Sonia
A po co kotusiowi obroża w domu, skoro i tak nie będzie wychodził na dwór?
Czasem się zdarza, że kot się niechcący zaczepi o coś i może sobie krzywdę zrobić.

: 22 cze 2012, 21:23
autor: Snowshoe
Wiem, ale też boję się, że nam gdzieś ucieknie (np podczas wizyty u lekarza), a wtedy go stracimy. Strzeżonego Pan Bóg strzeże. Nie stać nas na razie na chipa, więc chociaż tak chcę zabezpieczyć kicię, że gdyby uciekł (mam nadzieję, że nigdy nas to nie spotka), to ludzie będą wiedzieli, ze ma dom i uczciwie zadzwonią.

: 22 cze 2012, 21:48
autor: Agnes
ja bym proponowała zakładać obróżke tylko na wyścia z domu :-)