Becia, tunel jest świetny, prawda? Chociaż Bazyl w te rękawki nawet nie próbuje wchodzić

Za to Kitka bardzo chętnie.
Wcześniej miałam taki biało-zielony z zooplus, na pewno wiesz o którym mówię

Ale ten koty dość szybko zmaltretowały i został z niego wiotki flaczek, do którego nie dało się już wejść, za to świetnie służył Kitce jako sanki

Potrafiła z narożnika lub stolika skakać na niego z impetem, a potem jechać na nim przez jakieś 2 metry

Lubiła też siedzieć sobie na nim, a pańcia ciągnęła po podłodze, jak sanki :-) I im więcej zakrętasów pańcia robiła, tym kotka była szczęśliwsza, a kiedy zdarzyło się jej zsunąć z sanek, natychmiast wskakiwała na nie z powrotem.
Co do placu zabaw -pańcie kupują różne wymyślne zabawki, a koty i tak największą frajdę mają ze skradzionych słomek lub papierków i szeleszczących siatek "reklamówek"
