Strona 81 z 299

: 24 lip 2012, 22:17
autor: AgnieszkaP
Tosieńku <serce> i ja spóźniona :-( Ale dziś głośne Sto lat, sto lat Ci odśpiewam :tort: :roza: :kotek:
Kochane kocisko z Ciebie <zakochana> i masz bardzo dobre serce, a przygody Twoje to mogę czytać każdego dnia, są baaardzo emocjonujące :-)

: 25 lip 2012, 08:39
autor: kosanna
Kotku, jak Ty pięknie opowiadasz historie! Mogłabyś bajki pisać! <serce> A Pchełkę to faktycznie trzeba częściej odwiedzać, bo Pchełka się zakochała w Tośku od pierwszego wejrzenia! <zakochana>

: 25 lip 2012, 11:02
autor: yamaha
Tosienku ! Nic tylko Pancia Twoja musi pieniazki skladac i dom z DUUUUUZYM ogrodem sobie (Tobie!) kupic.
Wtedy nawet pchelke na podgryzanie wlasnej trawki bedziesz mogl zaprosic. No i bez szelek.
A zanim to nastapi, Pancia na pewno Ci jeszcze kilka przygod zapewni.
Oczywiscie czekamy na relacje :ok:
:kotek: pregaczu nasz ulubiony <zakochana>

: 25 lip 2012, 12:47
autor: asiunia0312
yamaha pisze:Tosienku ! Nic tylko Pancia Twoja musi pieniazki skladac i dom z DUUUUUZYM ogrodem sobie (Tobie!) kupic.
Ewentualnie jak uzbiera za mało to może na braciszka, albo siostrzyczkę <lol>

Świetna opowieść, zawsze czytam je z zapartym tchem <mrgreen> :kotek:

Umorusany Morusek szuka domku

: 27 lip 2012, 19:31
autor: kotku
Kochane

Byłam umówiona do kosmetyczki na 17... o 16:50 idę do samochodu, a nagle okazuje się, że moje auto wydaje z siebie dziwnie znajomy mi sprzed roku dźwięk...
MIAUU, MIAUU, MIAUU, URATUJ MNIE, MIAUU

I tak wołało moje auto. A dokładnie zderzak. Zaglądam pod samochód, wytrzeszczam oczy, szoruję kolanami ulicę, a tam....

Obrazek

Wiecie jaka to historia.. ja mam zaraz kosmetyczkę, kot pod autem.. wtem nadjechał mój mąż, dałam mu go na ręce i pojechałam, słysząc za sobą: "CO? O NIEE"
Pół godziny później jestem w domu, a tam rozanielony Robert z kocięciem śpiącym na kolanach każe mi być cicho bo obudzę stworka.
Robert dał mu nawet imię: Morus. Ze względu na to, że był cały czarny, uwalony olejami.. zresztą ze względu na wygląd i zapach powinien dostać na imię Mobil 1.
Obecnie jest wykąpany, wygrzebałam mu z sierści dwa małe czarne robaczki z pomarańczową dupką. Więcej nie znalazłam.
Kąpiel przebiegła o dziwo całkiem nieźle - dzięki Wam i Waszym radom. To maleństwo może mieć ok 2 miesięcy. Je samo, właśnie wsadziłam do kuwetki i od razu zaskoczyło co robić.

Podsumowując mój chaotyczny wpis - szukamy kochającego domu dla małego Moruska. Obstawiamy, że ma jajka, ale żadni z nas specjaliści. Jak będzie możliwość zrobimy więcej zdjęć i ocenicie same.

: 27 lip 2012, 19:48
autor: asiunia0312
Ojejku jaki piękny Morusek <!> <serce>
Szkoda, że do Krakowa tak daleko, bo moja koleżanka chciała kota :-x

Trzymam kciuki za domek :ok: Na pewno znajdzie go szybko bo jest piękny <serce> A może Tosiek będzie miał brata? <mrgreen>

: 27 lip 2012, 19:55
autor: Sonia
Jaka piękna Moruska :-) Bo to chyba dziewczynka jest skoro trikolorka.
Kotku a nie korci Cię, żeby ją zostawić? Ale by miał Tosiek śliczną koleżankę.
No i TŻ widzę, że już by oporów chyba nie miał, gdybyś troszkę go przycisnęła <mrgreen>

: 27 lip 2012, 20:34
autor: Snusia
:-) Zuza a moze tak miało byc ? Moze Mobilek ( Morusek) miał byc przez Was znaleziony?? <diabeł> <mrgreen>

: 27 lip 2012, 20:37
autor: maga
Do weta z maluchem trza by iśc :)

: 27 lip 2012, 20:42
autor: yamaha
Cos mi ta ostatnia przygoda Toska z pchelka dziwnie pachniala...... :haha:
Tosku : nic tylko na kolanach Pancie i Pancia prosic, zeby Ci tego nowego pchelka zostawili.
W koncu ich jest dwoje.
Dla rownowagi konieczny drugi czterolap.
No i nawet sobie nie wyobrazam jakie przygody moglibyscie nam oboje opowiadac <roll>