Coraz bliżej Święta.. Ze strachem zaczynam myśleć o choince <lol> Chyba się nie pokuszę o taką dużą jak rok temu, bo wspomnienia mam po niej jak najgorsze (koty przewróciły ją jeszcze w Wigilię, oj było co zbierać i wycierać, bo to była cięta choinka postawiona w specjalnym pojemniku z wodą - i żeby nie było, pojemnik dociążyliśmy kostką brukową <mrgreen> ).
Eliocik rośnie i z charakteru nic się nie zmienia, to kompletny dzieciuch <zakochana> co w zestawieniu z jego gabarytami jest naprawdę zabawne (zwłaszcza gdy biegnie gdzieś w podskokach popiskując sobie jak maleńkie kocię <lol> ). Bajzelek w jego wieku był znacznie poważniejszy.
Bajzelek natomiast postanowił pretendować do tytułu Najlepszego Kota Towarzyszącego oraz do Nagrody za Wyniki w Rozwoju Osobistym i Działalności Pro Ludzkiej. Wiem, że się powtarzam, ale pozostaję w nieustającym zachwycie nad tym, jak on bardzo się zmienił i jakim teraz jest świetnym i przeuroczym kotem <zakochana>
Lady Kitunia.. no cóż, odkąd dowiedziała się, że jest taka popularna, a jej zdjęcie znajdzie się na kartach forumowego kalendarza, zaczęła gwiazdorzyć <lol> To, że mnie traktuję jak służbę, to się już przyzwyczaiłam, ale TŻ bardzo przeżywa, że i jego obecnie traktuje z góry i tylko z łaski pozwoli się czasem ponosić na rękach i wygłaskać. Mam nadzieję, że jej to minie.
Zdjęcia robię, ale nie mam jakoś weny, bo warunki słabe - ciągle ciemno

Ale jeszcze tylko 2 tygodnie i potem już z górki.
Chyba pisałam już, że coraz częściej widuję chłopaków razem :-) I bardzo mnie to cieszy.
Przytulanek nie ma, ale Bajzelek jest bardzo wyrozumiały i ma mnóstwo cierpliwości dla Puszka Eliocika, z godnością i swoistą flegmą znosi jego wygłupy (ze skakaniem po głowie włącznie) i chyba też zaczął lubić jego towarzystwo.
Tak sobie czasem polegują <mrgreen>

A tutaj sprawdzają, który dłuższy:
No i Puszek Okruszek solo w swojej ulubionej pozie <zakochana>
