Strona 83 z 299

: 28 lip 2012, 08:33
autor: kasia z gdyni
Morusek sprawia wrażenie, że już znalazł dom :-) a dokocenie bezbolesne i błyskawiczne <aniołek>

: 28 lip 2012, 08:53
autor: yamaha
Oby tylko wet stwierdzil, ze kotek w pelnej formie i nic mu nie dolega ! Napisz koniecznie jak przebiegla wizyta !
Jesli macie mozliwosc (wiadomo, nie zawsze tak jest) to zostawcie u Was Toskowi przyjaciela.... :kotek:

: 28 lip 2012, 09:58
autor: Sonia
Kotku, póki kociak nie przeszedł przeglądu u weta, to ja bym na razie oddzielała kotki od siebie, żeby Tosiek nie załapał czegoś. No chyba, że i tak to już nie ma znaczenia, bo już razem miały kontakt ze sobą. Mam nadzieję, że Morusek będzie zdrowy. A Tosiek porządny chłop jest, że taki grzeczny w stosunku do nowego lokatora.

: 28 lip 2012, 10:14
autor: jasminka
Myślę że zostanie z Wami :-) ja bym i Tośka od pcheł zabezpieczyła profilaktycznie,mały pewnie ma glisty odrobaczenie pewne,życzę powodzenia :-)

: 28 lip 2012, 10:34
autor: asiak
Kotku wspaniała historia z maleństwem.Zobacz, jak te mądre stworzenia wiedzą pod czyj samochód się skryć. Chciałabym, żeby Tosiek miał koleżankę. W sumie on już jest nastawiony na 'TAK" :-D

: 28 lip 2012, 11:03
autor: kosanna
Kotku Ty i Twój mąż jesteście wielcy! <serce> Ale numer! Czytam z z zapartym tchem. Wiedziała mała pchełka gdzie ma wylądować! :-) <zakochana> Bez względu na to czy zostanie u Was, czy nie ma w życiu duuuużżżżooo szczęścia! <serce>

: 28 lip 2012, 11:14
autor: kotku
Jesteśmy już po wizycie u pani weterynarz. Wszystko w porządku. Oczka i uszka czyste, sierść w porządku. Świerzbu ani widocznych pasożytów pani doktor nie stwierdziła.
CHŁOPAK (Morus) został odrobaczony specjalną pastą, a jego kolor został przez panią wpisany jako biało - czarny van, co by to nie znaczyło <oops>

A teraz muszę się pokajać i przyznać, że jestem totalnie nieodpowiedzialna.
Dopiero po telefonicznej rozmowie z Magą uświadomiłam sobie jakie niebezpieczeństwo wpuściłam do domu, na co naraziłam Tośka... <oops> <oops> <oops> Strasznie mi głupio, bo to wszystko prawda. W tym całym amoku - za 5 min. kosmetyczka, za 20 min. przyjazd gości, wszystko szybko szybko i rozum wysiada. Na szczęście wszystko wydaje się być dobrze. Kotek się bawi, je, śpi, kuwetuje. Na wszelki wypadek zakropiłam oba koteczki tymi kropelkami na skórę od robaczków, tak poradziła mi przez tel. Maga i koleżanka weterynarz. Matko, w tym całym zamieszaniu zapomniałam, że mam koleżankę weterynarza, do której też mogłam wczoraj zadzwonić. Wiecie to niesamowite jak w stresie i takim amoku człowiek może nie myśleć.

Tosiek i Robert polubili Moruska bardzo, ale cały czas szukamy dla niego domku. Także gdybyście coś słyszały... ;-))

Pozdrawiamy!

: 28 lip 2012, 11:39
autor: kasia z gdyni
Ale wyobraż sobie jak Tosiek będzie pózniej płakał za kolegą :zalamka:

: 28 lip 2012, 12:19
autor: Alicja
Zostawcie decyzję Zuzce, i tak wiele robi dla malucha :-) :kiss:

: 28 lip 2012, 13:37
autor: yamaha
Alicja pisze:Zostawcie decyzję Zuzce, i tak wiele robi dla malucha :-) :kiss:
+1