Strona 84 z 185

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 20:22
autor: Szopi
Malena pisze:Chcecie żeby mnie kot zjadł <lol> <lol> lepiej powiedzcie mi gdzie jest ten wątek w którym pisałyście o tej maseczce?
a nic ciekawego, Yamaha się udzielała, więc się nie dokopiesz, bo to pewnie było z tysiąc stron temu (Yam, przepraszam :kiss: <lol> )
Wiesz, to pachnie trochę tak jak te puszeczki z Thriva "ryby oceaniczne", które Ci dałam, ale tak mniej więcej tydzień po otwarciu <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 20:57
autor: tofik
skojarzyło mi się ze śledziową wodą kolońską z któregoś filmu Allena

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 21:13
autor: beev
To przed kolacja ze swiecami pewnie lepiej jej sobie nie serwować? :haha: :haha: :haha:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 22:05
autor: Kasik
beev pisze:To przed kolacja ze swiecami pewnie lepiej jej sobie nie serwować? :haha: :haha: :haha:
Mozesz sprobowac (jak chcesz spać ze świeczką) :haha: :haha: :haha: :hidden:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 22:31
autor: Becia
Kasik pisze:
beev pisze:To przed kolacja ze swiecami pewnie lepiej jej sobie nie serwować? :haha: :haha: :haha:
Mozesz sprobowac (jak chcesz spać ze świeczką) :haha: :haha: :haha: :hidden:
:haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 22:40
autor: Malena
Kasik :haha: :haha: :haha: Ty jakieś średniowieczne akcesoria zabierasz do łóżka, troszkę się pozmieniało w ostatnich czasach w tym temacie <rotfl>

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 22:48
autor: Kasik
:haha: :haha: :haha:
no nie wątpię, ale jak widzisz ja utknęłam gdzieś w średniowieczu bo nowinki do mnie nie dotarły <mrgreen>
Ale widziałam pod Berlinem Erotic Store, taki wielki markiet kilkupiętrowy, moze czas się wybrać i dokształcić <gwiżdże>

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 22:49
autor: beev
<lol> <lol> <lol> <lol> <lol> <lol> A o jakich świecach myślałas? :haha:

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 23:05
autor: Kasik
No jak świece do kolacji to przeciez nie " Tea Lighty" <lol> Ale o gromnicy tez nie myslałam :nie: :haha:
Przepraszam Malenko za <offtopic> , już nie będe paskudzic, możesz dać mi naganę <oops>

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL

: 16 gru 2014, 23:12
autor: R & J
Aluś, Carmelka jest krzykaczką - uwierz mi! Jeszcze nie spotkał nas ten zaszczyt żeby przyszła na kolanka :(((( a jak wracamy do domu i bierzemy ją na ręce żeby się przywitać to natychmiast jest alarm miau, miau, miau postaw mnie na ziemię! I wyrywanie się. Jak chcę obciąć jej pazurki to znowu jest alarm miau, miau! Jak chcę podać tabletkę. Jak nie chce zjeść tego co jej daje też jest miau, miau! Dopiero po tygodniu zaufała mi na tyle żeby pozwolić głaskać się po brzuchu (ale absolutnie nie tak jak to robiłaś Ty i Grzegorz że koty sobie grzecznie siedziały z wywalonymi brzuszkami na Waszych kolankach, a Wy głaskaliście ile chcieliście :-///// ) Carmelka od początku śpi w łóżku na mojej głowie i robi coś co robił też Yoguś jak był w jej wieku ale dzięki Bogu wyrósł z tego - w nocy podgryza moje włosy! Nie wiem co jest z tymi kotami?! Teraz zaczęłam się zastanawiać czy to przypadkiem nie jest kwestia kosmetyków które stosuję na włosy, może chinina, albo witaminy w nich zawarte tak działają na koty?

Za to u nas siostra Carmelki Carrocia vel Julia jest jej zupełnym przeciwieństwem.Od początku wielki przytulas i pieścioch.Gdy tylko zostaje na chwile zostaje sama w pokoju to odrazu jedno wielkie miau żeby tylko wziąść ją na ręce i kilać, a to jeszcze tu za uszkiem podrapać to po brzuszku bo inaczej nie przejdzie:)Życzymy cierpliwości Romeo też był na początku dzicz a teraz jest też do głaskania oczywiście tylko wtedy kiedy ma na to ochote :P