Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 17 gru 2014, 00:57
Jak zostają same, to na 99% śpiąMalena pisze:No właśnie ja przerywam te zabawy bo nie wiem czy to oby na pewno jest tylko zabawa. Staram się machać im wstążeczkami albo rzucam piłeczkami żeby zaczęły biegać. Tylko tak jak mówi Sonia - obawiam się że jak zostają same w domu to robią co chcą.
Zapasy nigdy nie są zabawą. Kot w pozycji na plecach to kot w pozycji obronnej, koty nie uciekają, bo ucieczka to ostateczność, więc próbują się utrzymywać "w szachu", na długość łap, ucieczka to już takie przyznanie się do porażki
Oczywiście ganianki są super. Podgryzanie łap - to już nie jest zabawa, to w danej chwili nie musi wyglądać groźnie, ale to jest zawsze potencjalna próba sił.
To jasne, że nie wszystko da się opanować, szczególnie, gdy jeden z kotów to kociak. On zawsze, jak Ateneusz, dotknie ziemi, i wstanie z nowymi siłami. Ale zawsze będę powtarzać, że warto zainwestować w ten pierwszy okres. Jeśli koty nie nauczą sie złych zachowań, nie będą ich kontynuować w wieku dorosłym. Bo gdy będą dorosłe, to już zawsze będzie próba sił. Od tego do złych rzeczy już mały krok. O ile więc jesteśmy w domu, możemy zareagować - reagujemy. Gdy wychodzimy, prawie nigdy nic złego się nie dzieje, bo futra tęsknią za nami, nie mają się przed kim popisywać, i idą spać <mrgreen>
Gdzieś juz to pisałam, wstążeczki i zabawki ZANIM kociak skoczy na tego drugiego, rozdzielanie to już trochę za późno. Oczywiście wszystko w granicach możliwości. Jest jeszcze głos, komunikacja, Głosne "NIE", koty naprawdę nas słuchają.
Doskonale sobie Pani radzi, czytałam pierwsze opisy, i było naprawdę trudno, ale postępy są ogromne!