Strona 85 z 178

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 06 sty 2016, 20:10
autor: Kamila
fotki i historyjki do nich przednie <idea> Kociaste mega fotogeniczne, jakieś kocie modele czy co? a tak w ogóle po kupalowych opowieściach i obietnicy fotek byłam przekonana że zobaczymy zadki umazane czoko czoko <rotfl>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 06 sty 2016, 20:17
autor: elsa
Dziękujemy cioteczki! <serce>

Kasia,

jak mus, to mus, trzeba pokazać, co zrobić <mrgreen> Nie mam nic przeciwko! <oops>

Jedzonko wydaje się być ok, to wszystko to raczej zbieg okoliczności. Kupal Rominki był plastyczny, normalnej konsystencji z tendencją do twardego nawet, ale przykleił się do długich włosków, a ona potem musiała siadać i się narobiło <roll> Co do Kościa, to był dzień, kiedy kotki dostały puszkę Cosmy jako przysmak i chyba im za bardzo dogodziłam, bo miały i zwykły posiłek i zaraz po tym tę Cosmę. Dziewczyny są wyprowadzone na prostą, wszystko świetnie tolerują (jedzą mokre i każda je swoje suche), a Kostek to wrażliwiec żołądkowy. Suchego nie dostaje wcale, bo to był dramat, jakiej karmy by nie jadł, to zawsze rewolucja, a mokre jest ok, tylko 2 różne puszki jednego dnia zaraz po sobie nie były najlepszym rozwiązaniem dla niego. Mea culpa <oops>

A kciuki zawsze się przydadzą, dziękuję kochana! :kiss:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 06 sty 2016, 20:25
autor: elsa
anex pisze:kurde, Elsa, Ty to nawet o kociej kupie interesująco opowiadasz <lol> a jak okrasisz opis zdjęciami, no to już w ogóle git malyna. Ale, no nie powiem, myślałam w pierwszej sekundzie, że sesja a'la Picasso będzie, a tu już wszyscy piękni i pachnący, zuch modele, cud modele :)
<lol>

Musiałam opowiedzieć, bo jak zobaczyłam dzisiaj, że Romisi przykleiła się kuweta, to mnie natchnęło <lol>



Nie no co Wy dziewczyny, w takich newralgicznych momentach to szuka się ratunku, żeby co najmniej z domu spierdzielić, a nie aparatu <rotfl>



Bardzo dziękujemy za czułe słówka, hihi <mrgreen>

<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 06 sty 2016, 21:27
autor: aurora80
Fantastyczna z Was drużyna. Piękne fotki i cała kocio-ludzka rodzinka. Miło się tu zawsze zagląda. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :-)

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 07 sty 2016, 08:33
autor: yamaha
NAJ jest oczywiscie kudlata <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Minki ma faktycznie godne obrazonej jedynaczki :haha:

:kotek: :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 07 sty 2016, 09:13
autor: norka
u Was nie może być nudno..... <lol> <lol> <lol>

miłość Soni do "chłodnego" z pozoru Kościa, jest rozbrajająca <zakochana> <zakochana> <zakochana> ale ta łapka na pleckach Soni to go już na całej linii zdradziła że on nie całkiem taki niedostępny <mrgreen> <mrgreen>

i Rominka....vel Miss vel Królowa no cud ,miód i orzeszki ...nawet z uszkami Yody jest najpiękniejsza <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 07 sty 2016, 09:28
autor: yamaha
elsa pisze:
Mówcie mi "królu" <mrgreen>

Obrazek


Ja kocham samą siebie <mrgreen>

Obrazek
Ah ah ah ah aaaaaaaaah :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 07 sty 2016, 09:46
autor: MoniQ
Wizja dumnego Kostka, wymachującego ob***nym ogonem... whoa! :haha: :haha: :haha:
Uwielbiam Twoje koty, dziewczyny są takie cudne, nie wiem jak Kostuś może być nieczuły na zaloty Soni... no nie rozumiem. Ale to facet, nie ma tu co rozumieć ;))

Kocham <serce> <zakochana>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 07 sty 2016, 10:21
autor: oleena
MoniQ pisze:Wizja dumnego Kostka, wymachującego ob***nym ogonem... whoa! :haha: :haha: :haha:
Uwielbiam Twoje koty, dziewczyny są takie cudne, nie wiem jak Kostuś może być nieczuły na zaloty Soni... no nie rozumiem. Ale to facet, nie ma tu co rozumieć ;))

Kocham <serce> <zakochana>

Ojoj, to się porobiło u Was :-o Na pocieszenie powiem, że każda z nas miała na pewno niejedną tego typu przygodę, choć podejrzewam, że u kocurków z dłuższą sierścią takie przypadki są częstsze niż u krótkowłosych. U mnie Oscar też co jakiś czas porobi trochę "gównianych" stempli na podłodze, a swego czasu musiałam mu wyciąć trochę sierści przy samej dupce, bo tak mu się tam wszystko posklejało, że nie dało się nic innego zrobić :-o Na szczęście zadek szybko mu zarósł z powrotem ;-))

Zdjęcia oczywiście przepiękne, a kocia drużyna jeszcze piękniejsza <zakochana> Musze przyznać, że działa to na mnie terapeutycznie, więc proszę o więcej :-) Buziaki

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 07 sty 2016, 10:38
autor: MoniQ
Żeby dopełnić obrazu to u nas Mordimuś po prostu w takiej sytuacji wyciera tyłek w podłogę. Kaliska ma trochę więcej klasy, bo po prostu sygnalizuje drapaniem że coś jest nie teges i proszę coś z tym zrobić :D