Strona 87 z 178
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 17:30
autor: Luinloth
Ale się fajnie puchacze bawią

Ten tunel się sprawdza?
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 17:44
autor: elsa
Tunel - bardzo! Kociska uwielbiają się nim bawić, a Sonia dodatkowo bardzo często w nim śpi. Właśnie z niego wyszła, bo podałam jedzonko :-) Dla nas to jedna z lepszych zabawek!
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 19:17
autor: Sonia
To ja jestem szczęściarą jeśli chodzi o czesanie <mrgreen>
Tamisia mogę czesać i to dość długo, z tym, że robię to tak, że jedną ręką czeszę, a drugą miziam pod bródką. A mój misio cały rozanielony wyciąga się i mogę czesać i czesać, obracać na jedną stronę, potem drugą, czasem nawet wywali koła do góry i brzuchol mogę wyczesać. Zazwyczaj ma już dość i audiencję uznaje za wystarczającą, jak przechodzę do tyłu i portki chcę wyczesać
Tobinek też nie protestuje przy czesaniu, daje się położyć i czesać boczki, choć jak chcę brzuchol poczesać, to po chwili, jak to do niego dotrze co robię, to próbuje łapać łapkami szczotkę i ją gryźć <mrgreen> Przy czym Tobinka to wystarczy na razie troszkę przejechać, bo on się nie sypie, tylko umiarkowanie zmienia futerko.
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 19:30
autor: dagusia
U mnie Gaspi bardzo lubi tunel. Biega w jedną i drugą, czasem też śpi w nim :-) Eufi od samego początku niespecjalnie była zainteresowana. Czasem usiądzie obik i patrzy jak mały w nim rozrabia <lol>
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 19:48
autor: Luinloth
Czyli tunel dla jednego kota ma jednak sens <mrgreen>
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 21:31
autor: norka
pewnie że ma...Wezyr swój biało -zielony tunel z zooplusa totalnie wyeksploatował <lol> i poszedł do śmieci...teraz na tapecie mamy namiot :-)
Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 21:35
autor: elsa
Tunel kupiłam jak Kostek był jeszcze sam, nie zrobił na nim jednak większego wrażenia. Dopiero dziewczyny pokazały mu jaka to frajda i teraz wszystkie buszują. Sonia bardzo często w nim śpi. Myślę, że wszystko zależy od upodobania kociaka, ale warto zaryzykować, bo jak się spodoba, to jest wielka frajda <mrgreen>
Z tym czesaniem to myślę sobie, że krótkie sierści preferują machanie grzebieniem, a długie niekoniecznie <gwiżdże> Sonia spokojnie znosi czesanie, ale ją nic nigdy nie pociągnie, nie szarpnie niechcący. Romcia jest ugodowa jak traktuję ją po nadwoziu, podwozie jest mniej dotykalskie, to samo u Kościa, z tymże on to w ogóle padaczki dostaje jak dotykam jego brzucha bądź portek <diabeł>
a ma ktoś takie cudo?

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 22:20
autor: elsa
Przy okazji odwiedzin w wątku yam i poruszanego tam tematu odnośnie noszenia naszych kocich przyjaciół na rękach, wróciły wspomnienia o Eraiku, który był naszym pierwszym kotkiem, a który odszedł na FIP, pozostawiając po sobie pustkę i wiele traumatycznych przeżyć. Chciałabym Wam Go pokazać bliżej, te kilka zdjęć mówi o nim tak wiele, był wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Vega buldożka po jego śmierci przez kilka tygodni uciekała w nocy ze swojego posłania (spali zazwyczaj razem) mało go nie wywracając i nie łamiąc sobie pazurów. Po 5 miesiącach odeszła i ona, z czym do dzisiaj się nie pogodziliśmy, bo jej śmierci winien jej weterynarz. Ale żeby nie było smutno, to chciałabym dodać, że to były najcudowniejsze zwierzaki pod słońcem i pamięć o nich pozostanie żywa na zawsze <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 23:17
autor: anex
Tia, teraz to wszystkie Romisia i Romisia. <wsciekly> Elsa, no weź powiedz, a kto się Romisią jakieś 68 stron temu zachwycał jako pierwszy, no kto? Kto jej był zawsze wierny, a nie skakał z Kostka na Sonię, z Soni Na Rominkę, z Rominki na Kostka? No kto?
<gdybyś miała pomroczność jasną, podpowiem: ja!
>
<mrgreen>
P.S. Przykro z powodu Vegi i Eraika, po wieku Nataszki ze zdjęć widać, że to całkiem świeża sprawa, co pewnie boli jeszcze bardziej.

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*
: 08 sty 2016, 23:37
autor: aurora80