Strona 90 z 178

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 09 sty 2016, 23:55
autor: elsa
O co to, to nie! Na ręce nie wezmę! No na pewno nie jutro <gwiżdże> Nie posądzam siebie o to w ogóle, ale też nie można wykluczyć, bo na pewno to Kopernik nie żyje, więc nie będę się zapierać <oops>

Co do hydraulika, to problem byłyby mniejszy, bo szaf ci u nas dostatek (ahaha, padłam jak to przeczytałam <lol> ), za to Stefan dostał swoje terrarium, więc koty specjalnie nie będą miały jak łap ani zębów swoich prezentować <mrgreen> Stoi w pokoju Nataszki, tam gdzie koty bez nadzoru nie mają dostępu. Myślę, że kontakt ze Stefanem będzie się odbywał za zamkniętymi drzwiami, tak żeby absolutnie nic mu nie groziło. Powiem Wam, że kociaki specjalnie nie interesują się Stefanem, teraz mogą chodzić wszędzie, a do pokoju gdzie się znajduje nie wchodzą, bawią się ze sobą z dala od terrarium. Ech, no zobaczymy jak to będzie <roll>

kasia

myślę, że to mi nie grozi (filmik 11 minuta 30 sekunda) <lol> -> https://www.youtube.com/watch?v=PGguNvxKbrk

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 09 sty 2016, 23:56
autor: elsa
Kasik pisze: nie wiem, czy Stefan lubi mizianie, ale weź go tam ode mnie podrap pod bródką i całą resztę tez <mrgreen>
dowcipnisia <wsciekly> <lol>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 00:26
autor: MoniQ
Teraz robimy zakłady, z czym wrócicie kiedy pójdziecie po buty :haha:

Stefanek jest uroczy, szczurki są przekochane <zakochana> Fakt, że pewnie jednak Stefan z szafy byłby bardziej ekscytujący, ale cóż, jak się nie ma co się lubi... :haha:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 00:36
autor: elsa
Przemyślałam sprawę - od jutra na zakupy jeżdżę SAMA <lol> Ma to swoje zasadnicze uzasadnienie, gdyż na hydraulika, jak ja na Stefana, mąż sam z siebie się nie zgodzi <diabeł> Szafy są, chęci są (moje zwłaszcza), więc teraz pozostaje się zrewanżować <lol>

Jutro postaram się zrobić fotkę Stefanowi, muszę przyznać, że przystojny :-D

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 11:33
autor: yamaha
Hoooooooooooooo no ladnie !
W domu trzy koty, a tu sie SZCZUR w pokoju pojawil :haha:

Jako dzieciak (no mlodziez) tez mialam czarnego szczura, Demon'a.
I przyznam, ze Mamcia, choc bylam pewna, ze sie przelamie, nigdy go na rece nie wziela.
Dotykala, glaskala, karmila, ale do reki nie wziela <rotfl>
Mowila, ze nie znioslaby tego zakreconego wokol reki ogona <lol> (szczur faktycznie zakreca sie ogonem wokol reki ;-)) )

Juz sie nie moge doczekac zdjec <roll> <yamaha> <yamaha> <yamaha> <yamaha>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 11:35
autor: Luinloth
Moja kochana rodzicielka, jak i obie jej siostry, panicznie boją się gryzoni, a szczurów najbardziej. Ostatnio pokazywałam cioci zdjęcia Eris na telefonie. I było to dość zabawne, bo zachwycała się każdym kolejnym, a wtem "Brrr! Łeeeełe, tego to mi mogłaś akurat nie pokazywać!" - na zdjęciu pozowała Eriska ze szczurem... pluszowym z Ikei :haha:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 15:36
autor: Charlotte
Luinloth pisze:Moja kochana rodzicielka, jak i obie jej siostry, panicznie boją się gryzoni, a szczurów najbardziej. Ostatnio pokazywałam cioci zdjęcia Eris na telefonie. I było to dość zabawne, bo zachwycała się każdym kolejnym, a wtem "Brrr! Łeeeełe, tego to mi mogłaś akurat nie pokazywać!" - na zdjęciu pozowała Eriska ze szczurem... pluszowym z Ikei :haha:
Hahaha dobre <lol>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 15:38
autor: Kasik
No jak tam, masz te zdjecia Stefana <yamaha> <yamaha> <yamaha>
Czy cay dzien go miziasz po tym łysym ogonku? <mrgreen>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 15:55
autor: Natashas
Tyle pięknych zdjęć się tu pojawiło, tyle miłości jest na nich widoczne <serce>

Bardzo mi przykro z powodu utraty takich fantastycznych zwierzaków :(((( Łza się kręci, bo Nataszka z taką czułością się tuli do Eraika na zdjęciach.. A i Vega przecudna, taka komitywa z kotem.. Niesamowita buldożka..

Dobrze, że jest z wami teraz taka trójca słodkości i rozmaitości kociej :kotek: :kotek:
Plus Stefan <lol> Ale czy on słodki to zobaczymy po dodaniu :foto:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 10 sty 2016, 18:25
autor: Sonia
Tu to zaczyna być, jak u Yam, jeden dzień nie wejdziesz i już 4 strony naprodukowane <mrgreen>

Przepiękne fotki i tak mi przykro, że takich cudnych zwierzaczków już nie ma z Wami :((((

A nowy domownik całkiem sympatyczne ma pyszczydło :-) Wyobrażam sobie, co by się działo, gdyby nawiał ze swojego domku a reszta ekipy go zobaczyła przemykającego gdzieś po podłodze <lol>
Ty lepiej już sama chodź na zakupy <lol> <lol> <lol>