Strona 10 z 22

: 17 sty 2011, 15:34
autor: tuska
A wszystkie teraz na słoneczko wychodzą :-) nasza też uwielbia spać na parapecie grzać się w słoneczku

: 17 sty 2011, 15:37
autor: KaL1NkA
w gruncie rzeczy wcale się temu wygrzewaniu nie dziwię ;) sama wyczekuję wiosny ;)

: 17 sty 2011, 16:41
autor: manita
Dracanka pisze:Śliczne koty i Śliczne zdjęcia <serce> :kotek:
<ok>

: 17 sty 2011, 16:56
autor: CZANKRA
Widze ze Hania wyrabia sie no i robi Pani lepsze zdjecia. Kotka jest pewnie z tych co potrzebuja wiecej czasu, ale widac ze kotka zaokraglila sie. :ok:

Kotka nie musi byc ciezka,duza itd. Dla sedziego wazne sa proporcje.

: 17 sty 2011, 17:47
autor: Sonia
Śliczne fotki i modelka <zakochana> Nie ma to jak na oknie urzędować <mrgreen>

: 18 sty 2011, 10:57
autor: KaL1NkA
przecież wszyscy wiedzą, że na oknie jest ciekawie ;P :))

: 18 sty 2011, 11:15
autor: euphorbium
Kotki cudne <mrgreen> zdjęcia też niczego sobie takie słoneczne i z klimatem

: 18 sty 2011, 11:18
autor: Tigereq
Kociaki superaśne. I kotka ma na imię jak nasza :-) Ech te urodziwe Hanki ;-) Jakkolwiek pisane <lol> Gratulacje ślicznych futrzaków!

: 19 sty 2011, 09:48
autor: KaL1NkA
Ehhh.. kolejna chorobowa bitwa się kroi :(
Dziś kociaste pojadą z TŻ do weta.. Od początku kiedy Hania zawitała do nas zauważyłam, że na podbrzuszu ma takie jakby strupki na pow. kilku cm, zignorowałam to, bo nie było ani zaczerwienione, ani nic wg mnie, laika, niepokojącego, myslalam, ze sie moze zadrapala kiedys.
No i od 2 dni mam na ręce i zrobiło mi się na szyi, a TZ na szyi - takie swedzace miejsca z czerwona obwodka. Dzis rano poczytalam i wychodzi na to, ze to grzybica, co gorsza trafilam na temat "grzybiczny" kotow i wszystko wskazuje na to, ze to, co widzialam u Hanii moze byc grzybica i nas pozarazala jak ja przytulalismy, Czuczu chyba nie ma zadnych zmian. Nie wiem sama, jestem w malym szoku, nigdy nie mialam stycznosci z grzybica. Mam na stanie clotrimazolum, bedziemy sie smarowac, mam nadzieje, ze pomoze.
A co do kociastych zobaczymy co wet powie.

: 19 sty 2011, 10:45
autor: nessie
Na szczęście teraz na grzybice są dobrze i szybko działające środki (i dla nas i zwierząt).

Moja pierwsza kotka (wiele lat temu) była długo leczona zastrzykami. Teraz to się nawet tabletkami leczy. Córka zaraziła się niedawno od podwórkowca i też bardzo szybko z tego wyszła (z pomocą dermatologa).