Strona 10 z 299

: 18 lis 2011, 20:13
autor: Sonia
Mając dwa koty wcale nie trzeba mieć wszystkiego podwójnie. Jedynie 2 miski więcej. Ja mam dwa koty, które korzystają z jednego drapaka, kuwetę też używają jedną, przy czym drugą taką awaryjną na wszelki wypadek też mam, gdyby była potrzeba odizolowania kotów, ale na razie jej nie używam. Twój kociak mając kompana na pewno by mniej psocił, bo bardziej byłby skupiony na zabawie i podgryzaniu swojego ziomka :-)

: 18 lis 2011, 20:22
autor: bebeluna
Jak tak się was czyta to taki się człowiek robi rozmarzony, a Tosiek to jeden z moich ulubieńców, bo to chłopina z charakterkiem, jak moja luna, zresztą właścicielka musi być super jak daje rade z takim łobuzem <mrgreen>

: 18 lis 2011, 20:59
autor: kotku
Heh, dzięki Bebeluna :) Nie jest łatwo dawać z nim radę, to trzeba przyznać.
Co do dwóch kotków to wierzę, że to fajne rozwiązanie - ale naprawdę to nie jest ten moment w moim życiu. Do wszystkiego trzeba dojrzeć.
Jeśli się będę kiedykolwiek rozmnażać w koty to tym razem na 100% w brytka i na pewno się Wam pochwalę.
Tymczasem idę posprzątać rozbitą cukierniczkę - ukochaną mojego męża... :pity:

: 18 lis 2011, 22:46
autor: Ada
- no popatrz jaki mądry kotek, przecież cukier szkodzi.... ;-))

: 23 lis 2011, 23:07
autor: Olinka
kotku pisze:Ech. Staram się go oduczyć gryzienia, ale łatwe to nie jest. On wie, że mu nie wolno - mówię aua i w ogóle się od niego wtedy odsuwam. Na pomysł z dmuchaniem nie wpadłam.
On po prostu czasem to robi specjalnie.. w tym wypadku rozumiem, że nie miał ochoty na zdjęcie :)
Mój Cicik też gryzie! Specjalnie i zaczepnie, ale czasem boli bardzo. Jak mówię "feee" kiedy jest przyssany to od razu puszcza, kładzie uszy po sobie i wycofuje się. Wie, że nie wolno, ale za dwie sekundy startuje i znowu jak wampir w ramię się wgryza :brzydal: Zawsze tak robi jak jestem czymś zajęta i nie bawię się z nim <roll> np. teraz... "czego babo mną się nie zajmujesz tylko klepiesz w to pudło?! :-x "

A dmuchanie to dobry sposób!

: 24 lis 2011, 15:42
autor: kotku
Hehe szkoda, że nigdy nie zdążam uwiecznić na zdjęciu miny Tośka kiedy dmucham mu w nos albo ucho. Patrzy na mnie jak na debila i totalnie niczym się nie przejmując dalej próbuje mnie podgryzać.
Na niego nic nie działa trwale pod tym względem. przestaje gryźć na chwilę a potem podbiega i znów: "cap cap".
Dziś o 7:00 gryzł mnie w uszy i wyciągał z uszu kolczyki zębami. Jego pomysłowość jest nieograniczona <rotfl>
Ale najlepsze jest to, że tak jak Twój Cicik Olinko, on też wie doskonale czego mu nie wolno.
Popisówę robi przy ludziach. Jak ktoś przyjdzie albo jak ja z nim kogoś odwiedzę to wystarczy zrobić: 'kszszszsz' i od razu się uspokaja. Zostajemy sam na sam... kosmos <ok>

I tak go kocham przeogromnie i cieszę się, gdy on okazuje mi, że też źle się czuje beze mnie.

: 24 lis 2011, 16:44
autor: BRI van Doro
Ha ha ha , słodki łobuziak jest z tego Twojego Tośka ! <zakochana>

: 24 lis 2011, 22:37
autor: Ada
- to widocznie trafił się Tobie egzemplarz niereformowalny, trzeba pokochać ze wszystkimi przywarami to może wtedy się zawstydzi i przestanie....ale wtedy byłoby Tobie bardzo smutno.... ;-))

: 25 lis 2011, 08:17
autor: Danusia
<lol> <lol>
ale fajny chłopaczek i własny rozumek ma <ok>

Nasz chłopak też gryzie <lol> , śpi razem z córą i rano jak ona za długo śpi wchodzi pod kołdrę i gryzie ją w stopy , ja tylko słyszę : Kolorek nie gryż już wstaję <lol>

Mnie czasami złapie za palec jak obcinam mu pazurki.
Nauczy się Tosiulek wszystkiego z czasem.
:kotek: :kotek: :kotek:

: 25 lis 2011, 19:06
autor: kotku
Nie no, nie no :) Tosiulek głupi nie jest! On po prostu jest urwisem i już.
Dzisiaj rano jego wariactwa bardzo mi pomogły. Tak długo mnie lizał i skakał po głowie aż wstałam i zorientowałam się, że nie nastawiłam budzika. I dzięki niemu zdążyłam do pracy :radocha:

Jutro jesteśmy sami w domu więc może wreszcie uda mi się strzelić kilka aktualnych fotek.
Trzymajcie kciuki. Bo podrósł już skubany - wczoraj ważył 2,35 kg!
Pozdrowienia dla waszych mruczków! <serce>