Kicia, Mimi i Mikołaj
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Kicia i Mikołaj
Fajnie, że wszystko zaczyna się układać :-)
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Pewnie ,że dam znać jak wrócę.Ale ,ale Molly , czy Ty czasem nie wyjeżdżasz w tą niedzielę?
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Kicia i Mikołaj
wyjeżdżam, ale nie będę odcięta od świata, nie umiem powiedzieć jak będzie z czasem na niuchanie po forum, ale lapka biorę, a net będzie na bank 
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Kicia i Mikołaj
świetnie uchywone i bardzo trafny opis <mrgreen> to jaki był ten kolor? <lol>Arla pisze: Fotka pod tytułem -"Pomalujesz mi pazurki ?"
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Ojć ,uciekła mi Molly w świat i nie zdążyłam jej odpisać,że będzie zaglądać na forum i do mnie też
Agnes , wydaję mi się ,że Kicia preferuje lakier koloru przemrożonej wołowinki <lol>
Nic mi się dzisiaj nie chce po wczorajszych harcach ostatkowych.Moje koty zaczęły się obwąchiwać.Tzn Kicia zaczęła jako pierwsza.Koty powąchały sobie nawzajem pyszczki ,a następnie Mikołaj odwrócił się do niej tyłem i Kicia .... <shock> ..powąchała Mikołaja pupsko..hm...No to wpisałam w google -wzajemne obwąchiwanie się kotów" wyskoczył mi blog prowadzony przez mężczyznę - kociarza.Tak się wczytałam,że przeczytałam wszystkie jego wpisy na blogu. http://baldricksclaw.blogspot.com/
Nic mi się dzisiaj nie chce po wczorajszych harcach ostatkowych.Moje koty zaczęły się obwąchiwać.Tzn Kicia zaczęła jako pierwsza.Koty powąchały sobie nawzajem pyszczki ,a następnie Mikołaj odwrócił się do niej tyłem i Kicia .... <shock> ..powąchała Mikołaja pupsko..hm...No to wpisałam w google -wzajemne obwąchiwanie się kotów" wyskoczył mi blog prowadzony przez mężczyznę - kociarza.Tak się wczytałam,że przeczytałam wszystkie jego wpisy na blogu. http://baldricksclaw.blogspot.com/
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Kicia i Mikołaj
jestem, jestem....
na bloga kuknę, jak znajdę chwilę, dziś już padam, jeszcze kilka wątków i idę spać :-)
na bloga kuknę, jak znajdę chwilę, dziś już padam, jeszcze kilka wątków i idę spać :-)
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
<ok> <ok>Molly pisze:jestem, jestem....
:-)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Kicia i Mikołaj
A co u twoich kociastych, mało piszesz , napisz na,m coś plisss <mrgreen>
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Mało piszę to fakt, mam chyba chwilowe zahamowanie tffurczego pisania
Wiele się nie zmieniło w relacjach kocich.Nadal się obwąchują,schodzą sobie z drogi.
Aa,zmieniłam weta , za przyczyną wcześniej opisanego problemu z trzecią powieką.Poprzedni wet twierdził,że to początek jakiejś infekcji w organizmie.Nie dawało mi to spokoju i przeszłam się z Kicią na konsultację do innego weta,a ten stwierdził mechaniczne uszkodzenie tejże powieki.
Jej była właścicielka potwierdziła fakt uszkodzenia trzeciej powieki.Kiedy Kicia miała 3 miesiące jedna z kotek dotkliwie ją poturbowała i ucierpiało ucho ,które ma przecięte znacznie i ucierpiała też trzecia powieka,która została przerwana.Nie rozumiem postępowania poprzedniego weta dlaczego starał się mi wmówić,że będziemy tą nieszczęsną powiekę leczyć ?
Kicia została zaczepiona ,były w związku z tym faktem małe zawirowania .Chyba panna chciała mi pokazać jak bardzo ją skrzywdziła wizyta u weta i do tego było kłucie i zainscenizowała scenkę omdlenia.Rano już było wszystko ok,Kicia zapomniała o co się obrażała.
Wiele się nie zmieniło w relacjach kocich.Nadal się obwąchują,schodzą sobie z drogi.
Aa,zmieniłam weta , za przyczyną wcześniej opisanego problemu z trzecią powieką.Poprzedni wet twierdził,że to początek jakiejś infekcji w organizmie.Nie dawało mi to spokoju i przeszłam się z Kicią na konsultację do innego weta,a ten stwierdził mechaniczne uszkodzenie tejże powieki.
Jej była właścicielka potwierdziła fakt uszkodzenia trzeciej powieki.Kiedy Kicia miała 3 miesiące jedna z kotek dotkliwie ją poturbowała i ucierpiało ucho ,które ma przecięte znacznie i ucierpiała też trzecia powieka,która została przerwana.Nie rozumiem postępowania poprzedniego weta dlaczego starał się mi wmówić,że będziemy tą nieszczęsną powiekę leczyć ?
Kicia została zaczepiona ,były w związku z tym faktem małe zawirowania .Chyba panna chciała mi pokazać jak bardzo ją skrzywdziła wizyta u weta i do tego było kłucie i zainscenizowała scenkę omdlenia.Rano już było wszystko ok,Kicia zapomniała o co się obrażała.
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Kicia i Mikołaj
no jakoś tak widzę, że oszczędnie jest , a nie powinno, nie powinno
Powolutku, są małe postępy, to dorosłe koty, wymagają czasu, jednak najważniejsze, że sytuacja się ustabilizowała, a co z tymi miseczkami w końcu? jeśli pisałaś to wybacz, a jak nie to napisz jak to wygląda :-)
Powolutku, są małe postępy, to dorosłe koty, wymagają czasu, jednak najważniejsze, że sytuacja się ustabilizowała, a co z tymi miseczkami w końcu? jeśli pisałaś to wybacz, a jak nie to napisz jak to wygląda :-)