Strona 91 z 299

: 01 sie 2012, 12:52
autor: kosanna
Lumi pisze:Kotku, tak myśle, że po powrocie, trzeba będzie zmienić nazwe Tośkowego wątku <mrgreen>
I tego także na "Morusek, który znalazł dom!" <mrgreen>

: 01 sie 2012, 20:23
autor: Julcik
Kotku jesteś wielka <pokłon> <pokłon>
A Morusek cudowny <zakochana>

: 01 sie 2012, 22:03
autor: Ada
<shock> <shock> <shock> - raju, ale historia,,,czyta sie lepiej niż niejeden dramat...ale tu jest happy end... <serce>
- i nikt mi nie powie, że to nie przeznaczenie....przecież TAKI MORUS trafia się tylko raz :-)

- Kotku, gratuluję pięknego dokocenia :kiss:

: 01 sie 2012, 22:22
autor: margita
a ja bardzo czekam na zdjęcia ... Kotku wracaj szybko do domu ... :-P

: 02 sie 2012, 22:07
autor: ania_mruffka
Historia, niczym kryminał, wciągnęła mnie tak bardzo, że dzień rozpoczynam od sprawdzenia, czy jakiś nowy odcinek się nie pojawił :-D

Kotek wiedział, gdzie i kiedy się pojawić, by na jego drodze dobry człowiek stanął, który zaprowadzi go do innego dobrego, z którym sportowy tandem utworzą :)
tu nic nie dzieje się przez przypadek <lol>

: 03 sie 2012, 10:22
autor: Mago
Moruska proszę szukać już w innym wątku... <mrgreen>

: 03 sie 2012, 10:32
autor: Sonia
Witam Moruska w swoim nowym wątku <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze>
Gratuluję Kotku oficjalnego dokocenia :kiss:
Ale się będzie działo i jakie przygody będziemy mogli teraz śledzić Tośka i Moruska <tańczy>
Już się nie mogę doczekać nowych fotek i relacji <mrgreen>

: 03 sie 2012, 10:32
autor: yohjia
No Tosieńku, gratulejszyn <klaszcze> Masz braciszka <tańczy>
A teraz to nic tylko wspólne zdjęcia potrzebne nam tu <mrgreen>

: 03 sie 2012, 10:32
autor: ania_mruffka
Jest zmiana nazwy!!!! Czyli wszystko skończyło się z happy endem <klaszcze>
cieszę się bardzo, że taką decyzję podjęliście- sama z doświadczenia wiem, że znajdy są niebywale wdzięczne i obdarzą masą miłości <ok>
Tosiek zyskał kompana <tańczy> a TŻ miłośnika sportu :-)

: 03 sie 2012, 10:45
autor: kotku
Na początku chciałam podziękować Mago za zmianę nazwy wątku.
Jak widzicie, a co zapewne nie jest dla Was niespodzianką, zaszły u nas "drobne" zmiany.
Zamiast jednego wariata, mam w domu dwa <diabeł>
Mały Morus wszedł w nasze życie przebojem i skradł nasze serca od pierwszych chwil.

Robert po moim powrocie do domu wymyślił śpiewkę, że Morus jest za mały by go komuś oddawać i znajdziemy mu dom jak podrośnie <lol> Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to jest jednoznaczne, że Morusek znalazł już swój dom.

Nie mam zbyt wielu pięknych zdjęć z dwóch powodów. Po 1 małżonek zabrał aparat na olimpiadę a po 2 sfotografować to ruchliwe, wszędobylskie maleństwo to naprawdę niezła sztuka :mimbla:

Wrzucam więc kilka dzisiejszo - wczorajszych ujęć komórkowych.

Obrazek
Obrazek Obrazek

śpioszek oklapcioszek
Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek

Przepraszam, że takie nieostre, poruszone i w ogóle, no ale nie mam nic lepszego.

Muszę przyznać, że Tosisław dość nerwowo znosi sytuację pojawienia się drugiego kota, ale to może opiszę już w innym wątku o dokoceniu prosząc o mądre rady. Tragedii nie ma, oba koty całe :ok:

Ech... i jak to teraz będzie? Dwa diabły pod jednym dachem... kosmos ;-))