Strona 96 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 19 sty 2014, 19:20
autor: Becia
Nie ma to jak koty w łóżku, uwielbiam <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 19 sty 2014, 19:39
autor: atomeria
No dobra, przyznam się <mrgreen> One przychodzą tam nie dla mnie, tylko dla wieczornej zabawy na łóżku <lol>
Po zabawie Puszek natychmiast oddala się, żeby uzupełnić zużyta na zabawę energię, Bajzelek układa się w pudełku na przystawce łóżka,tylko Kitunia ostatnio układa się na moich nogach i tak sobie zasypiamy <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 19 sty 2014, 19:46
autor: Becia
Ale w łóżku są? Są <mrgreen> Kto by tam dochodził jak długo w nim pozostają <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 20 sty 2014, 13:41
autor: Beate
Koty nałóżkowe <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 20 sty 2014, 19:56
autor: Izabela AD
Pledzik z futrzastych? :mdleje:
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 20 sty 2014, 20:46
autor: asiak
atomeria pisze:Dziękuję, Panie i Panowie :kwiatek:
Jakoś tak szczególnie wzrusza mnie Wasza sympatia dla mojej Kituni.

Czy ja już pisałam, że Kitunia się naprawiła? Wróciłam do łask <hura> Znów na mnie śpi, czasem rano przychodzi się pomiziać (o ile jej Puszek nie wyprzedzi), przychodzi też do mnie na kolanka. Nie robiła tego wszystkiego od wielu miesięcy. Maga miała rację - kotki zmienne są <mrgreen>


No i teraz, kiedy idę spać, zastaję w sypialni taki oto widok <mrgreen>

Obrazek
Cudowny widok... :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 20 sty 2014, 23:02
autor: iwus
Atomeria - potrójne szczęście :D A Kitunia urzeka wzrokiem <zakochana> U mni eteż wieczorem Sweety już czeka na łóżku w tych samych celach, co twoje szczęścia, czyli dla zabawy. Jak za długo nie przychodzę to woła. Głośno <lol> Po czym po zabawie z gracją zeskakuje na podłogę i tyle go widzieli. W nocy wraca w celu spania <mrgreen> Wygłaskaj futerka :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 sty 2014, 14:01
autor: atomeria
Chciałam Wam przedstawić Plamkę, mamę mojej Kitki.

Tak wyglądała kiedy miała może z 10 tygodni:

Obrazek

A tak ze swoim pierwszym miotem (miała wtedy rok), po prawej Kitunia:

Obrazek

Plamka walczy o życie ;-( i potrzebuje Waszych pozytywnych myśli.
Jej stan jest bardzo ciężki, zatruła się, prawdopodobnie zjadła zatrutą mysz. Od wczorajszego wieczora jest pod opieką weterynarzy.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 sty 2014, 14:06
autor: jasminka
Trzymam mocno kciuki <ok> przechodziłam to samo w lipcu kiedy ktoś chciał otruć naszą suńkę wyszła z tego ale było krytycznie tabletki na wątrobę brała ponad 2 miesiące

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 21 sty 2014, 14:08
autor: Sonia
Ojej :(((( Trzymam mocno kciuki za koteczkę :ok: :kotek: