Haniu, Aguś, Joasiu, Audrey, Yamaszko, Elwisko, Soniu bardzo Wam dziewczyny dziękuję <serce>
I za Was też zaciskam kciuki, musimy jakoś przetrwać ten trudny czas <ok>
Hann pisze:Za to koty popatrz jakie masz piękne <mrgreen> Uwielbiam oba, ale jednak ze wskazaniem na Carlosa, któremu oddałam me serce już kiedy był malutki

Jak on to robi że wyraz pysia ma jednocześnie dostojny i gapciowaty? <lol> Cudny jesteś chłopaku <zakochana>
Haniu, gdyby nie koty, byłoby dużo ciężej. Moje pociechy kochane, samym byciem przy mnie bardzo poprawiają mi nastrój.
A u Carlosa idealnie dostrzegłaś połączenie dostojności z gapciowatością <lol> Taki właśnie jest mój Carlosik, misiak kochany. I ma przez to przechlapane, bo nie mogę przejść obok niego obojętnie, no muszę pomiziać, choć przez moment
Joanna P. pisze:[...]Dobrze, że masz bliźniaki - to najlepszy "odstresowacz" ever

O tak, Joasiu :-) Wielkie kciuki za Twoją pracę <ok> <ok> <ok>
Audrey pisze:Aguś, bardzo Ci współczuję i rozumiem jednocześnie. Ja też jestem w nieciekawej sytuacji[...]
Audrey

Oby było lepiej <ok> <ok> <ok>
Sonia pisze:To jest właśnie najgorsze, że jak tak człowiek w jednej firmie się zasiedzi tyle lat, to potem to już w ogóle strach gdziekolwiek indziej się ruszyć[...]
No właśnie Soniu, ja jestem raczej spokojna, nie szukam nowych wyzwań, staram się jak najlepiej wykonywać pracę. Niech mi dadzą robić to, co najlepiej umiem, i się odczepią

Zasiedziałam się, to prawda, ale lubię tę pracę, więc czekam na rozwój sytuacji.
A tak się dzisiaj wygrzewała na słońcu Belluchna :-)
