Strona 97 z 352

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 12:51
autor: Hann
Agnieszko, trzymam kciuki za wydawnictwo :ok: Wiem co to znaczy tyle lat w jednej firmie... U mnie w sierpniu będzie 19 <gwiżdże> i też ostatnio robi się jakoś nerwowo <hm> Ech, trudne czasy mamy...

Za to koty popatrz jakie masz piękne <mrgreen> Uwielbiam oba, ale jednak ze wskazaniem na Carlosa, któremu oddałam me serce już kiedy był malutki :kotek: Jak on to robi że wyraz pysia ma jednocześnie dostojny i gapciowaty? <lol> Cudny jesteś chłopaku <zakochana>

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 12:53
autor: Agnes
Agnieszko, to ja mocno kciuki zaciskam, żeby te czarne chmury poszły precz! żeby się sytuacja ustabilizowała i przedewszytskim, żebyś Ty się wewnętrznie uspokoiła :hug:

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 13:02
autor: Joanna P.
AgnieszkaP pisze:Mam ogromnie niestabilną sytuację w pracy. Jeszcze w tym miesiącu mogę zostać bez roboty, a w mojej branży bryndza straszna (wiem, wiem, że ogólnie jest kiepsko). No i tu jestem na etacie, a wokół zdecydowana większość pracuje na zlecenie. Poza tym to moja pierwsza praca - w kwietniu 17 lat stuknęło. Przykro mi bardzo, że tak się wszystko sypie :(((( Ech.....
Agnieszko :kiss: nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem - moja firma (z którą jestem związana od 18 lat) od 3 lat walczy o przetrwanie i żyje z dnia na dzień. Trzymam mocno <ok> za pracę.
Dobrze, że masz bliźniaki - to najlepszy "odstresowacz" ever :kotek: :kotek:

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 13:17
autor: Audrey
Aguś, bardzo Ci współczuję i rozumiem jednocześnie. Ja też jestem w nieciekawej sytuacji.
Oby czarne chmury szybko się rozproszyły, tego życzę i Tobie i sobie przy okazji :hug:

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 14:14
autor: yamaha
Dziewczyny, kurka, no wielkie <ok> trzymam za Was !
(choc jestem zdania, ze ponad 10 lat w jednej firmie, to juz pora ruszyc cztery litery popatrzec co sie gdzie indziej dzieje ;-)) --> to tak pol-zartem, oczywiscie, bo doskonale sobie zdaje sprawe, ze to nie takie proste, zwlaszcza w Polsce teraz...)
AgusP : oby czarne chmury szybko zastapilo promienne i cieple slonce :kwiatek: <ok>

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 14:50
autor: Hann
yamaha pisze:jestem zdania, ze ponad 10 lat w jednej firmie, to juz pora ruszyc cztery litery popatrzec co sie gdzie indziej dzieje ;-))
Kochana, kto mi pozwoli pracować na 7/8, o 15 zamykać klapę kompa i 3 dni robić z domu? Latami ciężkiej i wytężonej nasiadówy w biurze do tego doszłam, tego będę się trzymać i nie puszczę ;-)) Jak Bóg da to i lat 40 <lol>

Sorry za <offtopic> Aguś :-)

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 14:51
autor: yamaha
Po (bardzo krotkim) zastanowieniu, wymazuje co napisalam.
Siedz i 40 lat gdzie siedzisz <lol> (nie wiem czy po 40 juz sie w Polsce nalezy emerytura, u nas - nie...)

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 15:57
autor: elwiska3
Piękne bliźniaki <zakochana>

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 20:55
autor: Sonia
Trzymam kciuki Aguś, żeby jakoś się udało utrzymać <ok> <ok>
To jest właśnie najgorsze, że jak tak człowiek w jednej firmie się zasiedzi tyle lat, to potem to już w ogóle strach gdziekolwiek indziej się ruszyć. Ja też 17 lat w jednej firmie i nie powiem, mam dość użerania się z ludźmi, ale z drugiej strony, gdybym miała zostać bez pracy, to nie wiem co ja bym znalazła w dzisiejszym świecie, jak jest tyle młodych wykształconych ludzi, z kilkoma językami itp.

Re: Bella & Carlos

: 12 cze 2013, 22:46
autor: AgnieszkaP
Haniu, Aguś, Joasiu, Audrey, Yamaszko, Elwisko, Soniu bardzo Wam dziewczyny dziękuję <serce>
I za Was też zaciskam kciuki, musimy jakoś przetrwać ten trudny czas <ok>
Hann pisze:Za to koty popatrz jakie masz piękne <mrgreen> Uwielbiam oba, ale jednak ze wskazaniem na Carlosa, któremu oddałam me serce już kiedy był malutki :kotek: Jak on to robi że wyraz pysia ma jednocześnie dostojny i gapciowaty? <lol> Cudny jesteś chłopaku <zakochana>
Haniu, gdyby nie koty, byłoby dużo ciężej. Moje pociechy kochane, samym byciem przy mnie bardzo poprawiają mi nastrój.
A u Carlosa idealnie dostrzegłaś połączenie dostojności z gapciowatością <lol> Taki właśnie jest mój Carlosik, misiak kochany. I ma przez to przechlapane, bo nie mogę przejść obok niego obojętnie, no muszę pomiziać, choć przez moment :kotek:
Joanna P. pisze:[...]Dobrze, że masz bliźniaki - to najlepszy "odstresowacz" ever :kotek: :kotek:
O tak, Joasiu :-) Wielkie kciuki za Twoją pracę <ok> <ok> <ok>
Audrey pisze:Aguś, bardzo Ci współczuję i rozumiem jednocześnie. Ja też jestem w nieciekawej sytuacji[...]
Audrey :hug: Oby było lepiej <ok> <ok> <ok>
Sonia pisze:To jest właśnie najgorsze, że jak tak człowiek w jednej firmie się zasiedzi tyle lat, to potem to już w ogóle strach gdziekolwiek indziej się ruszyć[...]
No właśnie Soniu, ja jestem raczej spokojna, nie szukam nowych wyzwań, staram się jak najlepiej wykonywać pracę. Niech mi dadzą robić to, co najlepiej umiem, i się odczepią ;-)) Zasiedziałam się, to prawda, ale lubię tę pracę, więc czekam na rozwój sytuacji.

A tak się dzisiaj wygrzewała na słońcu Belluchna :-)
Obrazek