Strona 1 z 8

Szoko i Lesia Chakram*Pl

: 07 sty 2011, 12:50
autor: babelkowa
Witam


i przedstawiam moje dwie siostry łobuziary :)

Kleo i Kali (w domu Szoko i Lesia) przyjechały do nas z Gdańska od forumowej Mady i jej męża. Dobrze, że mieszkają już u nas, bo najprawdopodobniej Mada miała już dosyć ciągłych telefonów pt. "A kiedy ONE już będą mogły u nas zostać?" :)

Dziewczyny bardzo się od siebie różnią.
Lesia to "kawał baby": piękne futro, duże łapki, gruby ogon i mega rozumny wyraz pyszczka. Nigdy się jej nie spieszy, przecież cały świat poczeka, aż jaśnie pani łaskawie podniesie zadek i podejdzie :) Lubi ganiać na piórkiem, ale nawet to ganianie wygląda na swój sposób ciężko i leniwie... Ulubione zajęcia to spanie (taaa.....), mizianki o poranku, mizianku w południe, mizianki wieczorne, mizianki nocne, chrapanie przez sen... i lizanie włosów właścicielki. A ponieważ wiadomo, że włosy najbardziej smakują ok. godz. 3 nad ranem, powoli zaczynam się przyzwyczajać do nocnych pobudek :)
Lesia to kotek, z którym można gadać godzinami. Zdarza się, że chodzi po mieszkaniu przez pół dnia i gada, bulgocze, mruczy, skrzeczy i skrzypi i głośno rozważa sens życia. To sens życia wg Lesi <lol>

Szoko to zupełnie inny typ kotka. Ona zawsze ma coś do zrobienia, miejsce do odwiedzenia. Jest bardzo otwarta, wesoła i wydawałoby się odważna, ale zawsze po wizycie kogoś nowego w domu, lekko odchorowuje ta swoja otwartość.
Szoko ma piękny kolor oka (przynajmniej tak mi się wydaje, ale proszę mnie nie słuchać, ja jestem stronnicza <gwiżdże> ), a w tym oku zawsze widać błysk kombinacji i łobuzerstwa. Uwielbiam to, że zawsze zanim się przebudzi, zaczyna gadać pod nosem. Mam wrażenie, że robi to jeszcze przez sen, trochę nieświadomie :-)
Przy okazji jest prowodyrką wszystkich domowych gonitw, zagryzań i psot. Ulubione zajęcia to ganianie, wybrzydzanie przy jedzeniu kulek, żebranie przy stole, podkradanie chusteczek do nosa, podgryzanie stóp mojego taty <mrgreen> i mycie siostry (Lesia widocznie ma na bakier z higieną ;-)) ).
Szoko dorobiła się już pseudonimu artystycznego. Mój mąż zwykł ja nazywać "kartongipsem": "ona jet taka głupiutka, bo ma pustą główkę z kartongipsu" <mrgreen>


I tyle o dziewczynach. W skrócie na początek wystarczy :-)

Oficjalnie, po raz kolejny bardzo dziękuję Madzie i Jackowi za zaufanie i oddanie nam pod opiekę najcudowniejszych kociołków na świecie...

PS. Mada, nadal będę dzwonić z głupimi pytaniami ;-))


Poniżej, dla zainteresowanych wklejam link do prezentacji ze zdjęciami naszych futer

http://www.mm.pl/~lm/kociolki/


Pozdrawiam

: 07 sty 2011, 12:52
autor: Gosia i Ira
ale słodziaki Gratuluję

: 07 sty 2011, 12:54
autor: Dorszka
Witam na forum bardzo dobrze znajome kotki :)

: 07 sty 2011, 12:58
autor: babelkowa
Tak, słyszałam o wizycie. Mada "meldowała" mi kto miział maluchy :-)

: 07 sty 2011, 13:03
autor: manita
o witamy ślicznotki w nowym domku

: 07 sty 2011, 13:06
autor: MischaPL
Witamy :) Bardzo sympatyczne podlotki noo i miłe w oglądzie fotki :D

: 07 sty 2011, 13:17
autor: kasia z gdyni
A foty <?>

: 07 sty 2011, 13:24
autor: Dorszka
W pierwszym poście jest link do albumu, ale wkleję tu jeszcze sam album.

<iframe width="910" height="690" src="http://www.mm.pl/~lm/kociolki/" align="right"></iframe>

: 07 sty 2011, 13:24
autor: manita
przedostatnia fotka r e w e l a c y j n a <ok>

: 07 sty 2011, 13:28
autor: Mruczysko PL
Fajne obydwie, ale Lesia faktycznie kawał baby, wielki kawał baby!!
Witam serdecznie <ok>