Strona 1 z 6

Forumowy podopieczny - Smok vel Artemis & rezydentka Pus

: 22 sty 2012, 20:54
autor: aniapa
Witajcie,
Dawno mnie nie było - bardzo Was przepraszam za brak relacji, na którą przecież czekaliście, ale ostatnie miesiące były pełne pracy i nie miałam kiedy zrobić zdjęć.

Kojarzycie jednego z Waszych podopiecznych, Smoka? Jego oficjalne imię, to obecnie Artemis - w skrócie Amis. Mieszka finalnie z moją mamą i jej pierwszą kotką Pusią.

Nie będę powtarzać jego historii - w końcu w większości ją współtworzyliście. Gdyby nie Wasza pomoc, nie wiadomo jak los tego malucha by się skończył. Dla przypomnienia osobom nie w temacie: Historia Artemisa i jego rodzeństwa

Ten maluch, którego pamiętacie, jako puchatą kulkę, już nie jest tą samą małą kluską. Obecnie to już rozrabiający młodzieniec o niepowtarzalnym uroku. Jest bardzo towarzyski, dopomina się non stop o pieszczoty i wciąż uwielbia mruczeć. Urządza dzikie harce po domu, z obłędem w oczach poluje na każdą muchę, która jest na tyle nieostrożna, żeby się w zimie obudzić. Ogólnie to bardzo miły i wesoły kociak. Dla przypomnienia, jak Amis rósł:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A oto jego zdjęcia z dzisiaj:

Obrazek

Obrazek

Obecnie czekamy na transporter, który powinien dojść jutro i wybieramy się od razu do weterynarza - zostało nam do odhaczenia dwukrotne szczepienie na grzybicę, a po drugim szczepieniu Amisa czeka oczywiście kastracja - podejrzewam, że termin wypadnie na drugą połowę lutego.
----------------------------------

A teraz Pusia. Jest to czarna kotka wzięta ze schroniska w maju 2007 roku. Była na pewno za mała na odstawienie od matki, jeszcze nie radziła sobie z jedzeniem suchego, piciem - była dokarmiana butelką przez moją mamę. Nie była w dobrym stanie - mała biedna chudzinka z gronkowcem w uszach i problemami z wątrobą - szczegółów nie pamiętam, ale długo była leczona. Przejścia z weterynarzami niestety pokutują do dziś - jest bardzo nieufna, nietowarzyska, jeżeli da się pogłaskać ze dwa razy, można to uznać za cud.

Pojawienie się maluchów nie było dla niej dobrym doświadczeniem, ale powoli z tym się pogodziła - teraz można uznać, że z Amisem jest nieźle - co prawda, gdy on na nią skacze i zaczepia, ucieka, ale czasem daje się wciągnąć we wspólną zabawę i razem bawią się w berka. Czasem młody dostanie od niej łapą, gdy za bardzo rozrabia, ale poza tym jest dobrze. Natomiast o ile wcześniej była z niej niewiele jedząca chudzinka, tak teraz musi mieć ograniczone jedzenie - zjada wszystko i zrobił się z niej grubasek.

Nie jest wysterylizowana, po pierwsze ze względu na długie leczenie, gdy była mała, a po drugie z różnych obaw mojej mamy. Była do tej pory blokowana hormonami. Ale teraz, gdy mały i tak będzie obowiązkowo kastrowany, pracuję intensywnie nad mamą - na pewno w nadchodzącym tygodniu weźmiemy ją do "mojego" weterynarza, omówimy jej potencjalną sterylizację i pobierzemy krew do badania, by sprawdzić, w jakim stanie jest wątroba.

Jeżeli chodzi o zdjęcia Pusi, obawiam się, że narazie nie będzie ich dużo - nie jest jej łatwo zrobić zdjęcie z jej nietowarzyskim charakterem. Ale spróbuję w końcu ją dorwać w ładniejszej pozie, bo zdjęcie poniżej w ogóle nie udaje jej uroku - mnie osobiście się strasznie podoba ;)

Obrazek

: 22 sty 2012, 21:19
autor: Mago
O! Witam "starych" znajomych :-)
Ależ on urósł <shock>

: 22 sty 2012, 21:25
autor: Alicja
Jaki on fajny jest :-) Rezydentka też ładna :kotek:
Dobrze robisz, że chcesz przekonać mamę do sterylizacji. Nie ma co czekać, to nie kotka hodowlana, a po hormonach często występuje ropomacicze. I może będzie bardziej miziasta po zabiegu ;-))

: 22 sty 2012, 21:43
autor: madziulam2
uwielbiam czarne koty <zakochana>

: 22 sty 2012, 21:44
autor: Gosia i Ira
Witam jego watek śledziłam z zapartym tchem
Urósł i wygląda cudownie <zakochana>
Witam Was serdecznie

: 22 sty 2012, 21:57
autor: manita
Jaki piękny, jaki duży. Super to wasze odraztowane dzieciątko.

: 22 sty 2012, 22:08
autor: kotku
Witam !!

Ja dopiero dzisiaj nadrabiałam zaległości i właśnie skończyłam czytać całą historię...
I... brak mi słów <shock> Aniu! Jesteś moją bohaterką!
Wielokrotnie czytając Waszą historię wzruszałam się i cieszyłam i troszczyłam i w ogóle.. jak wspaniale jest wiedzieć, że zdarzają się tacy ludzie i takie zakończenia.

Dużo, dużo głasków dla Amiska <zakochana> :kotek: Bardzo jest podobny do mojego Tośka, też przygarniętego choć w nie tak dramatycznych okolicznościach. I mój też ma takie uszki fajne!
Pusia śliczna i dostojna czarnula.. Dzielna kotka zniosła takie zamieszanie! Dla niej oczywiście też mnóstwo czułych pieszczot :kotek:

Pozdrawiam i kłaniam się nisko <pokłon>

: 22 sty 2012, 23:22
autor: AgnieszkaP
Smok pięknie wyrósł :-) :kotek:
A z Pusi fajna czarnulka :kotek:
Super, że założyłaś wątek tej dwójce szczęściarzy <serce>

: 22 sty 2012, 23:29
autor: Sonia
Niesamowita metamorfoza Smoka. Jaki śliczny tygrysek z niego wyrósł. Rezydentka też jest śliczna, czarne futerka są super :kotek: :kotek:
Głaski dla miśków i trzymam kciuki za udaną kastrację. Mam nadzieję, że koteczkę też uda się wysterylizować, byłoby to dla niej najlepsze.

: 23 sty 2012, 00:22
autor: Bartolka
Miło Was tu widzieć. Piękny młodzieniec wyrósł z niego <zakochana> Czarnulka jest piękna <zakochana> pozdrowienia dla Mamy i Ciebie :kiss: :kotek: :kotek: