Strona 1 z 3

Felix i Noris

: 08 cze 2014, 09:17
autor: mimoo2
Witam wszystkich. Od pół roku mam obecnie rocznego czarnego dachowca Felixa i od wczoraj prawie 4 miesięcznego brytyjczyka Norisa

Obrazek

Obrazek

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 09:26
autor: Kasik
Witajcie na forum :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
:kotek: :kotek:

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 09:27
autor: Betuś
Witajcie,
Napisz coś więcej o kotach. Jak sie dogadują?

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 10:33
autor: asiak
Witam serdecznie nowe futerka :-) Przedstaw nam je bliżej :-)

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 11:03
autor: AgnieszkaP
Witam serdecznie na forum :-)

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 11:18
autor: mimoo2
Napiszę jak będę w stanie. Na razie jest wojna, ja półprzytomna po nie przespanej nocy. Właśnie poszedł spać rezydent w jednym pokoju, drugi został w kuchni i chyba zaśnie.

Mały jest rozkoszny, ale jak rezydent do niego podchodzi to na niego warczy. Starszy ciągle usiłuje pacnąć go łapką (bez pazurków, ale mocno - wiem, bo przechwyciłam kilka uderzeń)

ooo idę bo mały coś płacze, może się zgubił i o masz obudził rezydenta

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 11:59
autor: mimoo2
Chwilowa cisza...


Kilka słów historii :)
Przez mój dom przewinęło się kilka różnych zwierząt. Któregoś dnia do domu przyszedł TM i przyniósł dwa myszoskoczki. Dzieci jakoś nie wykazały chęci opieki a ja jak najbardziej. Potem był czas miniaturowego królika, dwóch szczurków, potężnego akwarium, małego akwarium i papugi. Papuga to jedyne stworzenie, z którym przynajmniej bawił się jeden z synów. Fruwała po domu swobodnie, była z nami 6 lat, któregoś letniego dnia wykorzystała otwarty balkon i tyle ją widziałam.

I wtedy nic już nie stało na przeszkodzie, by pojawił się kot. U znajomych na wsi kotka urodziła 4 koty (zaraz po tym wysterylizowano ją). Martwili się co z nimi będzie. Mówię do TM: dzieci wyfrunęły właśnie na studia, dom pusty, weźmy kota, zrobimy dobry uczynek.
Pojawił się On :) Felix
Obrazek
Obrazek

Zaczęłam czytać dwa fora o kotach, wszędzie pisano, że lepiej mieć dwa koty niż jednego, bo będzie mu weselej, gdy zostaje sam w domu na długie godziny. Myślałam jaki ma być ten drugi? Też dachowiec? a może jednak rasowy? A jak rasowy to jaki? Pierwszy typ to ragdoll, a może MCO, a może syberyjski....
Ale poczytałam sobie na forum o różnych niuansach kota długowłosego, trochę mnie to odstraszyło. Pomyślałam więc o brytyjczyku, a może jednak brytyjczyk z długim włosem.... dałam sobie pół roku na myślenie.

Przez przypadek dowiedziałam się, że sąsiadka, która kupiła działkę obok nas hoduje koty rasowe, nie wiedziałam jakie. Okazało się, że brytyjczyki i za pół miesiąca będą do sprzedaży. Uznałam, że los za mnie zadecydował :) Od tego momentu czytam najróżniejsze posty z tego forum.

Obrazek

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 12:11
autor: Betuś
Cieszę sie, ze padło na brysia <zakochana>
Bedzie dobrze. Potrzeba czasu. Nie pisze tego z doświadczenia, jednak dużo czytam i coś nie coś już wiem. Z pewńoscia napięta atmosferę pomagają rozładować kocie feromony Feliway. Druga sprawa to postaraj sie, zeby koty kojarzyły sie sobie z czymś miłym. Np. Karmieniem ulubiona karma, przysmaki. Można karmić koty przez drzwi, zeby sie nie widziały, ale czuły swój zapach. Jeśli widzisz, ze któryś chce zaatakować to odwróć jego uwagę jakaś zabawka.
Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze <ok>

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 13:18
autor: Barlog
Witam serdecznie i też mam nadzieję że koty się jednak dogadają <ok> <ok>
Ale na to potrzeba duuuużo czasu czasami :kotek: :kotek:

Re: Felix i Noris

: 08 cze 2014, 13:26
autor: Beate
Witamy :-)
Napisz coś więcej o maluszku i pokaż jego pyszczek :-)