Safira vel Mia
: 02 sty 2015, 19:51
Witam wszystkich wielbicieli kotów
a w szczególności Brytyjczyków.
Od 8 listopada 2014 r. jestem mamusią dziś 19 tygodniowej kotki brytyjskiej. Zakupiliśmy ją z mężem z hodowli Wawelski Kot w Krakowie.
Historia jest troszkę dłuższa gdyż w maju 2014r. dostałam na urodziny pierwszego Brytyjczyka, lecz jak to bywa z laikami była to kotka z pseudohodowli w Poznaniu. Była z nami przez 5 miesięcy. To były cudowne chwile aczkolwiek przepełnione walaką o zdrowie a potem o życie kotki. Niestety nie udało się
. Podczas tej walki zmieniłam 4 wetów i żaden nie był w stanie rozpoznać FIP. Dopiero po wykonaniu USG(2 miesiące leczenia na wszystko co przyszło im do głowy) okazało się, że tak na prawdę to nie było już szans na jakąkolwiek pomoc dla mojego maleństwa. Odeszła i pozostawiła pustkę w sercu i domu. Początkowo była złość, żal i kategoryczne oświadczenie ,że nigdy więcej.....
Nie minął miesiąc i już wiedzieliśmy że inaczej się nie da i musi być w domu nowa Mia.
No i jest!!!! Już drugi miesiąc daje nam szczęście i radość każdego dnia i nocy:)
Uff ale się rozpisałam. Jak ogarnę wklejanie fotek to oczywiście pochwalę się dzieckiem.
Pozdrawiam wszystkich. Kaśka
Od 8 listopada 2014 r. jestem mamusią dziś 19 tygodniowej kotki brytyjskiej. Zakupiliśmy ją z mężem z hodowli Wawelski Kot w Krakowie.
Historia jest troszkę dłuższa gdyż w maju 2014r. dostałam na urodziny pierwszego Brytyjczyka, lecz jak to bywa z laikami była to kotka z pseudohodowli w Poznaniu. Była z nami przez 5 miesięcy. To były cudowne chwile aczkolwiek przepełnione walaką o zdrowie a potem o życie kotki. Niestety nie udało się
Nie minął miesiąc i już wiedzieliśmy że inaczej się nie da i musi być w domu nowa Mia.
No i jest!!!! Już drugi miesiąc daje nam szczęście i radość każdego dnia i nocy:)
Uff ale się rozpisałam. Jak ogarnę wklejanie fotek to oczywiście pochwalę się dzieckiem.
Pozdrawiam wszystkich. Kaśka