Na początek kilka słów o mnie - jako hodowca stawiam swoje pierwsze kroki, bo moja hodowla jest bardzo młoda. Początkowo miałam zamiar hodować tylko brytki ale niespodziewane zauroczenie sphinxami spowodowało , że i te dziwne ufolki znalazły się w mojej hodowli. Moim marzeniem hodowlanym są brytyjczyki czekoladowe srebrzyste klasycznie pręgowane. Powoli zaczynam spełniać te marzenia bo właśnie niedawno urodziła się w mojej hodowli pierwsza koteczka o takim umaszczeniu.
A oto moja brysiowa banda;
Maniek - pierwszy w domu - kastrat uważający siebie za kocura i tak się zachowujący na codzień, stara się znaczyć teren

Balbina - kocia księżniczka, chodzi własnymi drogami, uważa Mańka za swoją własność

fotka obrazująca przywiązanie tych dwojga,

Murzyn - pieszczoszka, cicha, spokojna ale walcząca jak lwica o swoje kociaki

A tutaj fotki łysych ufolków;Ulka - kot z ADHD, pieszczocha i trzpiotka

Mona - cicha woda, pieszczocha i przytulanka

Duduś - kocurek , ADHD z przemieszczeniem, koci tajfun a równocześnie największy miziak i pieszczoch z całej bandy.

Za jakiś czas wstawię fotki dzieci Kejsi , maluchy mają już trzy tygodnie i rosną pieknie na mleczku troskliwej mamusi.







