pmomcy !!!

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
aszia
Posty: 3
Rejestracja: 05 lip 2010, 00:16

pmomcy !!!

Post autor: aszia »

kupilam 4 dni temu dooroslego kocura z rodowodem ma 3lata do dzis nie wyszedl zza lozka nic nie pil ani nie jadl jak do niego podchodze to fuczy pani ktora sprzedawala cos krecila ale juz trudno jak myslicie sa szanse ze ten kot wyjdzie co mam robic???
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: pmomcy !!!

Post autor: Mago »

Witam na forum.

Aszia, trzeba rozdzielić dwie istotne rzeczy. To że kot dorosły (3 lata) ukrył się w jakimś zakamarku i nie chce kontaktu z Tobą to normalna rzecz. On potrzebuje czasu, być może wiecej od innych kotów. Dla trzylatka to olbrzymia zmiana w życiu. Pozwalaj mu na siedzenie w tym azylu. To daje mu poczucie bezpieczeństwa, mów do niego spokojnym, kojącym głosem. Nic na siłę.
Dobrze by było wpiąć do kontaktu Feliway Jest spora szansa, że to mu ułatwi aklimatyzację u Ciebie.

Drugą sprawą jest jedzenie, picie i potrzeby fizjologiczne kota. Co masz na myśli pisząc, że kot od 4 dni nic nie jadł i nie pił? Nic absolutnie czy zauważalnie maleńko? Jeżeli mam to rozumieć dosłownie, że NIC to natychmiast trzeba z kotem iść do weterynarza.
Koty w sytuacjach stresowych nie grzeszą apetytem więc nie należy panikować, jeżeli w początkowym okresie kot je malutko, ale jeżeli nie tknął jedzenia i wody od 4 dni to jak już wspomniałam koniecznie trzeba kota pokazać weterynarzowi.
Co podajesz mu do jedzenia? Najlepiej byłoby dać mu coś co lubił i dostawał w poprzednim domu. Zero nowości. Niech dostaje coś, co zna.
Nie piszesz nic jak wyglądają sprawy kuwetowe. Ma kuwetę w pokoju w którym się zaszył? Korzystał z niej przez te 4 dni?

Trzymam kciuki za Twojego kotka :kotek:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Jedzenie dobrze by było postawić blisko kryjówki, żeby kot nie musiał wychodzić, skoro się jeszcze boi. Najważniejsze, żeby jadł i pił. Aklimatyzacja u takiego dużego kota może trwać długo, trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Post autor: maga »

Przy dorosłym kocisku liczy się cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Kot musi poczuc sie bezpiecznie, nic na siłę. Blisko kryjówki jedzenie i picie no i też kuwetka w okolicach by kocisko nie bało sie skorzystać.
Małymi kroczkami, a wszystko będzie dobrze. trzymam kciuki.
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Witam na forum i powiem ci na pocieszenie,że u mojej mamy kotka też już 3 letnia aklimatyzowała się prawie miesiąc.Znalazła sobie azyl w szafie i przy każdym głośniejszym zdarzeniu uciekała do szafy <rotfl> .Daliśmy jej spokój,koło szafy miała kuwetkę a dalej miseczkę z jedzeniem i powiem że w nocy chrupki powoli ale znikały.Spokojnym głosem przemawialiśmy do niej i głaskaliśmy ją jak siedziała w szafie.Ile czasu myśmy pod tą szafą spędzili!! <lol> Obecnie koteczka jest wielką miłośniczką mizianek,nawet pozwala na głaskanie się obcym,a za mamą chodzi krok w krok.Ale jedno jej zostało chyba z wcześniejszych lat-boi się małych dzieci i na każde ich pojawienie się w mieszkaniu kotka ucieka do szafy.
aszia
Posty: 3
Rejestracja: 05 lip 2010, 00:16

Re: pmomcy !!!

Post autor: aszia »

NIE JE NIC TERAZ PRZEMIESCIL SIE DO LAZIENKI GDYZ ODSUNELAM LOZKO SCHOWAL SIE POD WANNA WCHODZAC PRZEZ MALY OTWOR NIE MAM MOZLIWOSCI ABY GO STAMTAD WYCIAGNAC BO SIEDZI MIEDZY RURAMI DODAM ZE Z NIM ZAKUPILAM KOTKE KTORA MA ROK ONA WYCHODZI ALE DOPIERO OD WCZORAJ JE I PIJE A ON NIC NAWET DO KOWETY
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Wstaw do łazienki jak najbliżej kryjówki jedzenie, picie, kuwetę. Niepotrzebnie wypłaszałaś go zza tapczanu...

Jak najbliżej jedzenie i picie, jak najwięcej spokoju. Nie zaglądajcie do niego bez przerwy, nie wyciągajcie na siłę!
aszia
Posty: 3
Rejestracja: 05 lip 2010, 00:16

Post autor: aszia »

Dorszka pisze:Wstaw do łazienki jak najbliżej kryjówki jedzenie, picie, kuwetę. Niepotrzebnie wypłaszałaś go zza tapczanu...

Jak najbliżej jedzenie i picie, jak najwięcej spokoju. Nie zaglądajcie do niego bez przerwy, nie wyciągajcie na siłę!
od wczoraj nie zagladalam do dziury w ktorj siedzi dalam jesc pic wszystko blisko no i nic nie ruszone na dodatek jak rano zagladalam siedzi w tym samym miejscu co wczorja no i sika pod siebie nie wiem czy dam rade psychicznie gdyz zaczyna mi juz smierdziec w calej lazience :-/
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Kot zawsze wyczuje Twoje zdenerwowanie, więc trzeba zacisnąć zęby i wyluzować. Zastosowałaś Feliway?
Jeżeli to będzie trwało za długo kot się odwodni i może się pochorować, więc jedyne rozsądne co teraz można zrobić wg mnie to podać mokrą karmę, wpiiąć Feliway i wynieść się z domu na parę godzin, żeby kot nie słyszał hałasów. Póki co czuje się zagrożony, bo niepotrzebnie został wygnany z własnej kryjówki za tapczanem i teraz jak będzie Cię słyszał, to znowu poczuje strach. Najlepiej jak zapadnie cisza i pozostanie zapach pysznej karmy.
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Jeśli do jutra nic się nie zmieni, konieczny będzie lekarz. Jeśli rzeczywiście tak długo nie je i nie pije (bo może choć odrobinkę wciągnął?), na pewno będzie odwodniony. Lekarz nawodni, a może też poda jakiś antydepresant. Myślę, że to ostatni dzień, kiedy można czekać, jeśli nadal jest tak źle.
Zablokowany