Tofiś i Jabbar
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
- donka
- Posty: 652
- Rejestracja: 20 mar 2011, 18:21
Dziewczyny, jesteście kochane <serce>
Ja dopiero teraz doczytałam wszystkie Wasze wpisy <oops> to znaczy zaczęłam czytać po obiedzie, ale że wszystkie emocje dopiero co ze mnie zeszły, to po prostu usnęłam przed komputerem <oops> W każdym razie bardzo, bardzo Wam dziękuję za kciuki i ciepłe myśli <serce> <serce> <serce> To bardzo miłe i ciepło na serduchu się robi, kiedy człowiek wie, że tyle ludzi mu kibicuje <serce>
Pani Dorotce należą się szczególnie podziękowania <pokłon>
Za to, że biegała z nami od lekarza do lekarza,
Że poświęcała swój czas, aby nas umawiać na kolejne wizyty
Za to, że była z nami w tym trudnym okresie
Że, podjęła się opieki nad Jabbarkiem po tak ciężkiej operacji
Za WIELKIE SERCE
DZIĘKUJĘ
Ja dopiero teraz doczytałam wszystkie Wasze wpisy <oops> to znaczy zaczęłam czytać po obiedzie, ale że wszystkie emocje dopiero co ze mnie zeszły, to po prostu usnęłam przed komputerem <oops> W każdym razie bardzo, bardzo Wam dziękuję za kciuki i ciepłe myśli <serce> <serce> <serce> To bardzo miłe i ciepło na serduchu się robi, kiedy człowiek wie, że tyle ludzi mu kibicuje <serce>
Pani Dorotce należą się szczególnie podziękowania <pokłon>
Za to, że biegała z nami od lekarza do lekarza,
Że poświęcała swój czas, aby nas umawiać na kolejne wizyty
Za to, że była z nami w tym trudnym okresie
Że, podjęła się opieki nad Jabbarkiem po tak ciężkiej operacji
Za WIELKIE SERCE
DZIĘKUJĘ
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Dziś rano byliśmy u lekarza, Jabbar zachował się już bardzo poprawnie, czyli jak tylko znalazł się w gabinecie, natychmiast przemieścił się w najdalszy kąt transportera <lol> Leży już coraz częściej w pozycji na brzuchu, czyli mniej boli, to krótkie okresy, i potem przewraca się na bok, ale wczoraj było leżenie tylko na boku. Oddech nie jest już taki płytki, jeszcze trochę i rana w przeponie zabliźni się na tyle, że oddychanie nie będzie już nic bolało. Lekarze są z jego kondycji bardzo zadowoleni, składają wszystko na karb wieku, że jest bardzo młody, i dzięki temu tak dobrze radzi sobie ze wszystkim. Jeszcze mnie oczywiście za bardzo nie uspokajają, ale widzę, że są dobrej myśli.
Po wizycie u chirurga i anestezjologa (przychodzą zawsze razem, leczenie teraz prowadzi już tylko anestezjolog) byłam jeszcze u doktor Pasławskiej zapytać o serducho, bo tam komora prawa od nacisku bardzo powiększona, czy Jabbar ma jakieś leki brać, ale powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, bo po usunięciu przyczyny serce powinno wrócić do normy u tak młodego kota. Za 3-4 miesiące mamy się zgłosić na kontrolne USG, zobaczymy wtedy, jak się tam wszystko poukładało.
Jutro jeszcze jedna wizyta, wypis, i Jabbuś jedzie do domu
Po wizycie u chirurga i anestezjologa (przychodzą zawsze razem, leczenie teraz prowadzi już tylko anestezjolog) byłam jeszcze u doktor Pasławskiej zapytać o serducho, bo tam komora prawa od nacisku bardzo powiększona, czy Jabbar ma jakieś leki brać, ale powiedziała, że nie ma takiej potrzeby, bo po usunięciu przyczyny serce powinno wrócić do normy u tak młodego kota. Za 3-4 miesiące mamy się zgłosić na kontrolne USG, zobaczymy wtedy, jak się tam wszystko poukładało.
Jutro jeszcze jedna wizyta, wypis, i Jabbuś jedzie do domu
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:

